NFL
Kłopoty, kłopoty! Więcej ➡️
Wciąż pod znakiem zapytania stoi rozegranie pierwszej wiosennej kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Największe obawy dotyczą przede wszystkim sobotnich i niedzielnych spotkań, gdy warunki pogodowe mają być ekstremalne (kilkunastopniowy mróz). Pojawiają się już pierwsze kluby, które nie chcą ryzykować zdrowiem zawodników. Do tego grona dołączył właśnie trener Rakowa Częstochowa Łukasz Tomczyk.
Nie jestem zwolennikiem rozegrania tego meczu — mówi wprost trener Łukasz Tomczyk przed niedzielnym starciem z Wisłą Płock. Trener Rakowa Częstochowa przyznał, że już w trakcie piątkowego treningu zawodnicy częstochowskiego zespołu odczuwali skutki niskich temperatur. A to nic przy tym, jakie warunki mogą zastać w niedzielę w Płocku. Tam prognozowane jest nawet kilkunastostopniowy mróz. Co się musi stać, by mecze można było przełożyć, pisaliśmy tutaj.
Mieliśmy trening na boisku z podgrzewaną murawą w warunkach innych niż te, które będą w Płocku. A już widzieliśmy, że zawodnicy mieli problem. Ślizgali się na murawie, kalkulowali i bali się kontaktu. Trzeba się dopasować do wszystkich decyzji, ale dla dobra widowiska, kibiców i zdrowia zawodników trzeba sobie odpowiedzieć, czy w takich warunkach ma to sens — wspominał opiekun wicemistrzów Polski.
Niedzielne spotkanie zaplanowano na niedzielę na godz. 14.45.
