NFL
Kibice liczyli na przebudzenie 🤔🤔 👉
Nie tak kwalifikacje do konkursu na mistrzostwach świata w lotach w Oberstdorfie (HS235) wyobrażali sobie polscy skoczkowie i ich kibice. Żaden z Biało-Czerwonych nie doleciał nawet do 190 m, a w trakcie lotu Kamila Stocha komentatorzy Eurosportu wstrzymali oddech. Spisał się bowiem fatalnie i można było pomyśleć, że sensacyjnie zakończy swój udział w MŚ. Mimo przeciętnych skoków komplet czterech Polaków wywalczył awans do sobotnich zmagań. Trener Maciej Maciusiak będzie mieć jednak spory ból głowy.
O tym, kto rywalizuje o miejsce w czteroseryjnym konkursie MŚ w lotach, zdecydowały treningi. Do Niemiec Maciej Maciusiak zabrał do aż sześciu zawodników, ale w kwalifikacjach startowali tylko Piotr Żyła, Kamil Stoch, Aleksander Zniszczoł i Dawid Kubacki. Szkoleniowiec zdecydował, że miejsce nie należy się Maciejowi Kotowi [rezerwowy] i Klemensowi Joniakowi, który uda się do Eisenerz, gdzie wystartuje w zawodach Pucharu Kontynentalnego.
Jako pierwszy z Polaków na belce pojawił się Aleksander Zniszczoł. Polak skoczył zaledwie 166 m, co jednak i tak dało mu awans do konkursu. Kilka minut później skakał Dawid Kubacki. Polski weteran spisał się lepiej od młodszego kolegi, bo uzyskał 174,5 m, jednak ten wynik nie dał mu czołowego miejsca. Po skokach 25 zawodników prowadził Norweg Benjamin Oestvold po próbie na 212 m. Wyprzedzał Karla Geigera, który dość niespodziewanie uzyskał aż 210,5 m.
Z numerem 39 na belce pojawił się Piotr Żyła. Najlepszy na treningach Polak w kwalifikacjach skoczył zaledwie 186 m. Ta odległość co prawda dała mu awans, jednak on sam nie był zadowolony po tej próbie
Kilka minut później skakał Kamil Stoch. Na treningu były mistrz olimpijski przekroczył 200 m, jednak już w kwalifikacjach było dużo gorzej. W trakcie lotu polskiej ikony komentatorzy Eurosportu wstrzymali na moment oddech. Od początku bowiem było widać, że Polak może mieć problem z przekroczeniem 160 m. Finalnie jednak wycisnął z tej próby maksimum i uzyskał 161.5 m.
Mimo że polscy skoczkowie nie notują udanego sezonu, to w Polskim Związku Narciarskim liczono przed MŚ w lotach na przebudzenie. W tym turnieju widziano jedyne światełko w tunelu dla odrodzenia m.in. Piotra Żyły. Kwalifikacje pokazały jednak, że Polacy wciąż nie znaleźli optymalnej formy, dlatego trener Maciej Maciusiak ma coraz mniej optymistycznych sygnałów przez zbliżającymi się igrzyskami.
