NFL
Kamery wszystko uchwyciły 👇
„Kuchenne rewolucje” to polska wersja reality show, którą od 2010 roku emituje stacja TVN, oparta na amerykańskim formacie Kitchen Nightmares. Do programu zgłaszają się restauratorzy, którzy mają problemy z prowadzeniem lokalu. W każdym odcinku Magda Gessler spędza cztery dni w wybranej restauracji, obserwując sytuację, komentując ją i wprowadzając zmiany mające poprawić funkcjonowanie miejsca. Mogą to być nowe potrawy w menu, zmiany kadrowe, modernizacja wystroju czy kampania reklamowa promująca odmieniony lokal.
Kilka tygodni po rewolucji prowadząca wraca do restauracji, by sprawdzić, jak właściciele radzą sobie z wdrożonymi zmianami. Program od lat przyciąga uwagę widzów, a jego odcinki często pozostają w pamięci dzięki wyrazistym osobowościom uczestników i emocjom towarzyszącym przemianom lokali.
Karolina Pawliczak w „Kuchennych Rewolucjach” – udział i wspomnienia posłanki KO
– Pani Magda Gessler jest bardzo ekspresyjną i pełną temperamentu osobowością, a jedzenie przygotowane było z najwyższą starannością – mówiła w rozmowie z „Faktem” posłanka KO Karolina Pawliczak, wspominając swój udział w odcinku „Kuchennych rewolucji” sprzed siedmiu lat.
Wtedy Pawliczak była wiceprzewodniczącą Rady Miasta Kalisza, a metamorfozie poddawany był lokal „Pierogatka”. Posłanka znalazła się w programie przypadkowo, podczas spaceru z mężem, kiedy znajomi zaprosili ją na degustację. Podczas emisji w maju 2019 r. widzowie mogli zobaczyć ją w restauracji w Kaliszu, gdy Gessler krytykowała właścicieli za brak czystości i wybuchowy charakter jednego z nich. Lokal zmienił nazwę na „Pomidorowe bistro”, a w ramach promocji właściciele zaprosili mieszkańców Kalisza na premierową degustację, w tym Pawliczak.
– Pracowałam wtedy w samorządzie. Sporo czasu upłynęło i z tego, co pamiętam, to podczas spaceru z mężem zostałam zaproszona przez znajomych na degustację w “Kuchennych rewolucjach”. To było miłe, a jednocześnie dla mnie nowe doświadczenie – relacjonowała polityczka.
Dodała, że nagranie kolacji trwało około 3-4 godzin, chociaż faktyczne nagrywanie zajmowało znacznie więcej czasu, w tym były również emocje.
Była 19:05. W “Faktach TVN” przekazano informację o tragicznej śmierci. “To jest makabra”
Czytaj dalej
Placówki zamknięte przez mróz. W tych szkołach w poniedziałek i wtorek nie będzie lekcji
Czytaj dalej
„Pomidorowe bistro” w Kaliszu – efekt rewolucji i dalsze losy lokalu
Po premierze odcinka Pawliczak odwiedzała lokal jeszcze kilka razy, by sprawdzić efekty rewolucji.
– Po programie sporo osób pytało mnie, jak tam jest, więc zajrzeliśmy tam również, aby zobaczyć, czy coś się zmieniło. Jednak pomimo wysiłku właścicieli rewolucja nie powiodła się, a lokal ten w niedługim czasie został zamknięty – wspominała posłanka.
Choć „Pomidorowe bistro” nie przetrwało długo, odcinek wielokrotnie powtarzano na antenie TVN, a w rankingach najlepszych epizodów programów Magdy Gessler zajmuje czołowe miejsca. Zainteresowanie wzbudzali przede wszystkim właściciele lokalu, Krzysztof i jego narzeczona Sylwia, których emocjonalne reakcje przyciągały uwagę widzów. Niedługo po emisji odcinka życie Pawliczak również się zmieniło – jesienią 2019 r. po raz pierwszy została wybrana do Sejmu i od tego czasu zasiada w polskim parlamencie.
