Connect with us

NFL

Julia Simon zdobyła fortunę na igrzyskach, mimo ciążącego na niej wyroku za oszustwo. Jej koleżanka z drużyny wróciła z pustymi rękoma.

Published

on

Zakończone igrzyska olimpijskie zapamiętamy nie tylko dzięki sportowym rekordom, ale przede wszystkim przez szokujący kontrast moralny. Julia Simon, skazana za oszustwa finansowe na szkodę koleżanki z drużyny, stała się krezuską imprezy. W tym samym czasie jej ofiara Justine Braisaz-Bouchet przeżyła sportowy dramat.

Francuzi zdominowali rywalizację w biathlonie, toczoną w Antholz. Z igrzysk przywieźli aż jedenaście medali, ale to sukcesy Julii Simon budzą największe kontrowersje. 29-letnia zawodniczka wywalczyła trzy złote medale (w obu sztafetach oraz biegu indywidualnym) i jeden srebrny (w biegu masowym). Za te osiągnięcia zainkasuje od francuskiego związku rekordową premię w wysokości 280 tys. euro, czyli ponad 1,2 mln zł. Żaden inny sportowiec na tych igrzyskach nie zarobił tyle na swoich startach.

Ten finansowy triumf budzi niesmak, gdy spojrzy się na wydarzenia sprzed zaledwie kilku miesięcy. W październiku 2025 r. sąd w Albertville uznał Simon za winną oszustwa. Biathlonistka została skazana na trzy miesiące więzienia w zawieszeniu oraz grzywnę w wysokości 15 tys. euro.
Przyznała się do okradzenia swojej koleżanki z reprezentacji. Simon wykorzystała kartę kredytową Justine Braisaz-Bouchet, by opłacić własne zakupy online na kwotę 2,4 tys. euro. Ofiarą jej drobnych kradzieży padła również fizjoterapeutka zespołu. Mimo wyroku i początkowego zawieszenia federacja pozwoliła Simon wystartować w igrzyskach. Ta kontrowersyjna decyzja, z czysto sportowego punktu widzenia “opłaciła się” związkowi.

Najbardziej uderzający jest jednak finał tej historii dla samej poszkodowanej. Podczas gdy Julia Simon pławi się w blasku złota i przelicza na koncie setki tysięcy euro, Justine Braisaz-Bouchet wraca z Antholz z niczym.

Wielka rywalka i ofiara oszustki przeżyła na trasach w Antholz prawdziwy koszmar. Nie zdobyła ani jednego medalu, co oznacza, że z igrzysk wraca bez sportowej chwały i bez choćby jednego euro premii.
Julia Simon zdaje się nie przejmować etycznym wymiarem swojej wygranej. Po zakończeniu startów, ze złotymi medalami na szyi, ucięła pytania o przeszłość. — Na razie chciałabym po prostu, żeby mi dano spokój, wrócić do domu i cieszyć się sukcesem — stwierdziła krótko.
W listopadzie minionego roku Simon została zdyskwalifikowana na pół roku przez Komisję Dyscyplinarną Francuskiej Federacji. Karę jednak wymierzono w zawieszeniu, co pozwoliło zawodniczce na start na igrzyskach olimpijskich.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247

mgid.com, 805990, DIRECT, d4c29acad76ce94f