NFL
„Jesteśmy ze sobą nie dlatego, że dzieci, że kredyt, że dom razem, że któryś z nas bez drugiego się nie utrzyma (…) Jesteśmy ze sobą, bo chcemy.” Pisarz zdradza sekrety udanej relacji. ______
Ponad 22 lata razem, wspólny ślub w Londynie i kilka lat życia w Berlinie. Jacek Dehnel w szczerym wywiadzie opowiada o relacji z Piotrem Tarczyńskim i zdradza, co jego zdaniem sprawia, że ich związek trwa tak długo. W rozmowie z Beatą Nowicką dla magazynu „PANI” pisarz mówi o początkach ich znajomości, znaczeniu wolności w relacji i o tym, dlaczego najważniejsza jest zwyczajna radość z bycia razem.
W opublikowanym w magazynie „PANI” wywiadzie Beaty Nowickiej Jacek Dehnel wraca wspomnieniami do początku swojej relacji z Piotrem Tarczyńskim, z którym jest związany od ponad 22 lat. Pisarz opowiada o pierwszym zauroczeniu, wspólnych doświadczeniach i o tym, jak przez lata zmieniała się ich codzienność. W rozmowie zdradza także, co – jego zdaniem – jest prawdziwym fundamentem długiego związku.
Historia związku Jacka Dehnela i Piotra Tarczyńskiego zaczęła się ponad 22 lata temu. Kiedy się poznali, byli bardzo młodzi – Piotr miał dwadzieścia lat, a Dehnel dwadzieścia trzy. Dziś pisarz zauważa, że ten czas to już ponad połowa życia jego partnera, a wkrótce będzie to również połowa jego własnego życia.
Pierwsze zauroczenie pojawiło się w sytuacji zupełnie codziennej. Dehnel wspomina, że szczególne wrażenie zrobiła na nim inteligencja i błyskotliwość Piotra, które dostrzegł podczas gry w kalambury.
Jak opowiada, jego partner niemal „jarzył się od tej błyskotliwości”. To właśnie ta cecha od początku przyciągała go najbardziej. Z czasem okazało się, że poczucie humoru i sposób opowiadania historii są jednymi z elementów, które najmocniej budują ich relację.
Pisarz przywołuje także jedną z prywatnych scen z początku znajomości.
Jak dodaje, osoby słuchające Piotra Tarczyńskiego w „Podkaście amerykańskim” mogą mieć wyobrażenie o jego stylu opowiadania.
Co naprawdę spaja długie związki
Dehnel w rozmowie podkreśla, że początki relacji często są bardzo intensywne. Według niego zakochanie wiąże się z reakcjami chemicznymi w organizmie, które mają sprawić, że ludzie się do siebie przywiązują.
Jak zauważa pisarz, nawet świetny seks nie jest w stanie utrzymać relacji na dłuższą metę. Jego zdaniem taka faza zwykle trwa dwa lub trzy lata, a później pojawiają się wyzwania, które sprawdzają trwałość związku.
To właśnie w tym momencie najważniejsze okazuje się coś innego – zwyczajna radość z bycia razem. „A potem zaczynają się schody i jak nie ma tego zasadniczego lepiszcza, frajdy z bycia razem, to się rozpada.”
W jego przypadku było inaczej. Po ponad dwóch dekadach wspólnego życia pisarz wciąż podkreśla jedną rzecz. „Ja się przez te 22 lata ani razu z nim nie nudziłem. Ani razu.”
