NFL
Jest forma 😍😎 Więcej ➡️
Festiwal bramek urządzili sobie piłkarze Interu Mediolan w piątkowym meczu Serie A z Pisą. Goście mocno zaskoczyli faworytów do tytułu, bo po 23 minutach prowadzili 2:0. Sygnał do ataku dał jednak Piotr Zieliński, który był liderem gospodarzy. Finalnie Inter wygrał aż 6:2 i powiększył przewagę w tabeli nad odwiecznym rywalem. Zobacz bramkę Piotra Zielińskiego z tego spotkania i radość kibiców Interu.
Inter Mediolan grał o utrzymanie przewagi nad drugim Milanem w tabeli Serie A. Zespół Piotra Zielińskiego przegrał ostatnio w Lidze Mistrzów z Arsenalem 1:3, jednak w piątkowym starciu 22. kolejki Serie A był murowanym faworytem. Mierzył się bowiem z przedostatnią w tabeli Pisą. Niespodziewanie jednak goście z południa zaskoczyli gospodarzy w pierwszych minutach.
Inter przeważał w pierwszych minutach, jednak w 11. minucie doszło do dużego nieporozumienia bramkarza Yanna Sommera z Piotrem Zielińskim. Golkiper gospodarzy wyszedł przed pole karne, gdzie chciał rozegrać piłkę do Polaka. Ten jednak nie zrozumiał intencji kolegi i piłka trafiła pod nogi gości. Pustą bramkę Interu wykorzystał, co ciekawe, wychowanek Milanu, Stefano Moreo.
To był dzień 32-latka, który 12 minut później podwyższył prowadzenie po asyście Matteo Tramoniego. Zaskoczeni gospodarze musieli odrabiać straty.
Sygnał do ataku dał Piotr Zieliński. Polak najpierw wywalczył rzut karny, po tym jak po jego strzale piłkę ręką w polu karnym zagrał rywal, a chwilę później pewnie wykorzystał “jedenastkę”.
Kilka minut przed bramką Zielińskiego trener Interu Cristian Chivu zmienił Luisa Henrique, którego zastąpił Federico Dimarco. I była to znakomita decyzja.
Włoski wahadłowy w 41. minucie asystował przy wyrównującym trafieniu Lautaro Martineza, a do końca spotkania popisał się jeszcze kilkoma ważnymi zagraniami.
Piłkarze Interu do szatni schodzili na prowadzeniu 3:2, bo w 47. minucie radość miejscowym kibicom dał Pio Esposito.
Na uwagę zasługuje występ Piotra Zielińskiego, który nie dość, że wyszedł w pierwszym składzie, grał niemal perfekcyjnie, to jeszcze rozegrał całe spotkanie. Polak miał też swój wkład w bramkę na 4:2, gdy najpierw odebrał piłkę, a później napędził akcję, po której gola zdobył Dimarco.
Finalnie Inter wygrał aż 6:2, bo w ostatnich minutach bramki zdobyli jeszcze Ange-Yoan Bonny i Henrich Mychitarian.
Dzięki wygranej Inter ma już sześć punktów przewagi nad drugim Milanem. Lokalny rywal w niedzielę zmierzy się w Rzymie z Romą w hicie Serie A.
