Connect with us

NFL

Jelena Rybakina przeżyła prawdziwy thriller na korcie w Indian Wells. Jakie znaczenie ma to dla Igi Świątek w rankingu WTA?

Published

on

Znamy finalistki Indial Wells! Najpierw Aryna Sabalenka pokazała moc, później Jelena Rybakina również… ale gdy wygrywała już 4:0 w decydującym secie, zaczął się prawdziwy thriller na korcie. Wszystko ma ogromne znaczenie dla Igi Świątek w rankingu WTA. Żaden scenariusz nie jest dobry. Oto szczegóły.

Półfinały Indian Wells są już rozstrzygnięte! Wszystko zaczęło się kilka minut po północy czasu polskiego w nocy z piątku na sobotę. Wtedy to na korcie pojawiły się Aryna Sabalenka (1. WTA) i Linda Noskova (14.). Do tej pory podczas amerykańskiego “tysięcznika” Białorusinka nie straciła nawet seta (ba, przegrała tylko jednego gema przy swoim podaniu), więc fani zastanawiali się, czy Czeszka będzie w stanie jakkolwiek zagrozić.

Nie była. Liderka rankingu WTA szybko zaczęła od przełamania, a potem była bardzo skuteczna i konsekwentna. Nawet gdy Noskova zdobywała gemy, to nie dawało to większych nadziei na niespodziankę. Pierwszy set wpadł na konto Sabalenki wynikiem 6:3. W drugim było bardzo podobnie. 14. rakieta świata szukała swoich szans i gdy je dostawała, to rzeczywiście je wykorzystywała, ale to nie przekładało się na realne zagrożenie.

Bardzo dobrze dysponowana Białorusinka wygrała mecz 6:3, 6:4 i jako pierwsza zameldowała się w finale Indian Wells

Znacznie ciekawiej zrobiło się jednak w drugim półfinale między Eliną Switoliną (9.) a Jeleną Rybakiną (3.). Ukrainka zaczęła od przełamania, ale potem jej przeciwniczka szybko odpowiedziała tym samym. W kolejnych minutach spotkanie było bardzo wyrównane, jednak jako pierwsza bliżej zwycięstwa była dziewiąta rakieta świata. W pewnym momencie prowadziła ona już 5:4 i wydawało się, że będziemy świadkami niespodzianki.

Wtedy jednak Kazaszka zaczęła show! Najpierw zdobyła trzy gemy z rzędu i odwróciła losy pierwszej partii, wygrywając 7:5, a następnie — już w drugim secie — rozpoczęła od… czterech gemów zdobytych z rzędu. Błyskawicznie więc było już 4:0 dla Rybakiny i to z dwoma breakami przewagi. Trzecia rakieta świata pewnym krokiem kroczyła po ostateczny triumf i to się na niej zemściło!

Switolina przy wyniku 0:4, a następnie 1:5 nie miała już nic do stracenia. Wtedy zaczęła grać dużo lepiej i pewniej. Kolejne gemy wpadały na jej konto, broniła piłek meczowych, a nawet przełamała rywalkę. Atmosfera na korcie zrobiła się już wyjątkowo napięta, gdy na tablicy wyników widniał rezultat 5:4 dla Kazaszki. Niemal cała przewaga została roztrwoniona.

Na ostatniej prostej jednak koszmar Rybakiny zakończył się. W dziesiątym gemie udało jej się dość gładko ograć dziewiątą tenisistkę w rankingu WTA i tym samym zwyciężyła całe spotkanie 7:5, 6:4. W wielkim finale Indian Wells w niedzielę zmierzą się więc Jelena Rybakina i Aryna Sabalenka. Będzie to więc powtórka starcia z niedawnego Australian Open. Wtedy górą po niesamowitej batalii była Kazaszka.

Historia rywalizacji pomiędzy Rybakiną a Sabalenką jest długa i bardzo ciekawa. Niedzielny finał z ich udziałem będzie ich 16. bezpośrednim meczem. Dotychczas Białorusinka wygrywała osiem razy, a Kazaszka siedem. Ostatnim razem, gdy te zawodniczki stanęły naprzeciwko siebie, 6:4, 4:6, 6:4 w finale Australian Open wygrała Rybakina.
To spotkanie będzie również ważne z punktu widzenia Igi Świątek. Wiadomo już, że Polka straciła drugie miejsce w rankingu WTA na rzecz Kazaszki. Jeżeli ta w Indian Wells sięgnie po tytuł, to jej przewaga nad Polką będzie wynosić 720 pkt, a strata Świątek do Sabalenki to będzie ponad 3200 pkt. Jeżeli jednak to Sabalenka wygra, wtedy jej przewaga naszą tenisistką będzie wynosić ponad 3500 pkt, a strata Świątek do Rybakiny to będzie 370 pkt.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247