NFL
Jasno❗ ➡
W pierwszej dużej rozmowie po zakończeniu skoków narciarskich na igrzyskach we Włoszech Adam Małysz mówi nam, jakie są największe zagrożenia dla Kacpra Tomasiaka, który wraca do domu z trzema medalami. Prezes Polskiego Związku Narciarskiego jasno określił też, co myśli o przyszłości trenera Polaków Macieja Maciusiaka. Czeka na niego kluczowy krok — rozliczenie jego pracy po zakończeniu sezonu. Wprost odpowiada też Radosławowi Piesiewiczowi na jego słowa sprzed igrzysk.
Kamil Wolnicki: Polskie skoki wracają z igrzysk z trzema medalami. Przyznaj szczerze, na co liczyłeś? Jedno podium przy dużym szczęściu?
Adam Małysz: Myślałem o czterech! Czemu się śmiejesz? Jestem człowiekiem wielkiej wiary.
Podziwiam. Sam w was za bardzo nie wierzyłem. A już taka historia, że skoki mają trzy medale, to mi nawet nigdy przez myśl nie przeszła.
Skoki jeszcze nie umarły, a już tak niektórzy myśleli. Wiadomo, że to, co się stało, jest dla wszystkich niespodzianką. Gdzieś tam po cichu myśleliśmy, a na pewno sztab, że fajnie byłoby ten jeden medal zdobyć. Po skokach Kacpra w Pucharze Świata gdzieś tam jakaś iskierka się pojawiała, ale chyba wszyscy są szoku, że poszło aż tak dobrze.
Podczas tych igrzysk doszło nie symbolicznie, ale wprost do zmiany warty. Młodzi błyszczą.
Jeszcze przed igrzyskami Maciek Maciusiak ze swoim sztabem zaplanowali odsunięcie Kacpra od lotów, a Pawła w ogóle, żeby ich przygotować do igrzysk i to zadziałało. Widać też niedowiarków, którzy mocno to krytykowali. Teraz mogą się ugryźć w język, bo jednak nasi trenerzy wykonali świetną robotę.
Maciek i w ogóle jako związek jesteśmy wygrani. Nie jechaliśmy jako faworyci, stawiało się głównie na łyżwiarstwo. Po cichu niektórzy liczyli na Marynę Gąsienicę-Daniel czy Olę Król-Walas czy właśnie na jakiś medal w skokach jak wszystko pójdzie dobrze i dojdzie trochę szczęścia. Mamy trzy medale, chłopaki zrobili, co mogli.
Oto co musi zrobić kadra z Kacprem Tomasiakiem
Mówiłem ostatnio w “Misji Italia”, że Kacper Tomasiak to najbardziej utalentowany polski nastolatek w skokach w historii.
Też tak myślę. Jest potężnie mocny i nie chodzi mi tylko o fizyczność, ale i o to, co dzisiaj jest bardzo ważne, czyli psychikę.
Nie masz obaw, że tych sukcesów jest tak dużo, że Kacprowi będzie trudno to dźwignąć? Wiem, że zaraz są kolejne zawody i pewnie uniknie największego szaleństwa, ale sam wiesz, że to potrafi rozstrajać człowieka.
Po tych ostatnich latach, które wcale nie były takie bardzo słabe, bo przecież Paweł Wąsek i Olek Zniszczoł osiągali najlepsze wyniki w karierze, każdy medal igrzysk, to ogromny sukces. O trzech nawet nie mówię. Myślę, że trwający sezon faktycznie może dużo bardzo dużo pomóc. Z drugiej strony trzeba też rozłożyć nad Kacprem parasol. Ma bardzo mądrych rodziców, więc myślę, że w sferze prywatnej sobie poradzą. A sportowo cały zespół musi mocno wziąć go pod skrzydła, żeby dziennikarze i kibice nie wyeksploatowali go za bardzo.
To nie ode mnie zależy. Poza tym od początku mówiliśmy, że czas rozliczeń przyjdzie po sezonie. Już na skoczni po konkursie duetów słyszałem pytanie o Maćka. A ja mówię, że rozliczymy się po sezonie, porządnie, tak jak powinniśmy. Wielu z dziennikarzy zwalniało Maćka po Pucharze Świata w Zakopanem, teraz zmieniają zdanie.
Nie chcę wybiegać przed szereg, ale tak, głównym celem to był medal i sam Maciek cały czas to powtarzał, więc z mojej perspektywy wypełnił zadanie. Czy zarząd będzie myślał w taki sam sposób, to się okaże. Nie jestem sam, mogę podzielić się swoją opinią, ale to zarząd decyduje.
Dlatego pytam cię o twoją opinię, a nie zarządu.
Według mnie Maciek wypełnił wszystkie kryteria.
Adam Małysz wprost o swojej przyszłości. Wkrótce decyzja
A ty kiedy się namyślisz w sprawie kandydowania na kolejną kadencję w roki prezesa PZN?
W czerwcu są wybory, to w sierpniu się zastanowię.
Dały mi sporo satysfakcji, to na pewno, ale to nie jest prosta decyzja. To, co jest mi bliskie, czyli sport, spełniło się w stu procentach. Są jednak inne strefy, życie od strony działaczy czy rzeczy, które się działy wokół, to dalej twierdzę, że to ciężki kawałek chleba.
