NFL
Influencer fitness zginął w brutalnym ataku w Salvadorze. Miasto, znane z wysokiej przestępczości, pogrąża się w strachu i niepewności.
Szukaj w serwisie…
Szukaj
Ludzie
Strzały przed siłownią. Influencer fitness nie żyje
Nie żyje influencer fitness. Zastrzelono go, gdy wracał z siłowni
Maja Mościcka
Dziennikarka działu Ludzie Fakt
Data utworzenia: 29 marca 2026, 13:43.
Udostępnij
Zginął tuż po wyjściu z siłowni. Influencer fitness Roberto Cunha Lima, który motywował tysiące Brazylijczyków do zdrowego życia, padł ofiarą brutalnego ataku w biały dzień. Sprawca wciąż jest nieznany, a w sieci narasta gniew i strach mieszkańców miasta Salvador.
Influencer fitness został postrzelony po wyjściu z siłowni.2
Zobacz zdjęcia
Influencer fitness został postrzelony po wyjściu z siłowni. Foto: 123RF, betocunhacoach / Instagram
O śmierci brazylijskiego influencera zrobiło się głośno, gdy poinformował o tym magazyn “People”, powołując się na brazylijski portal g1 oraz lokalne służby. Do tragicznego zdarzenia doszło przed jedną z siłowni w Salvadorze. Roberto Cunha Lima został zastrzelony tuż po wyjściu z treningu. Sprawą zajmuje się obecnie Wydział Zabójstw nr 1 w Salvadorze. Policja wciąż nie ustaliła motywu ani tożsamości sprawcy i analizuje różne scenariusze przebiegu wydarzeń.
Roberto Cunha Lima, prowadzący na Instagramie profil “Beto Cunha Coach”, zgromadził niewiele ponad 7 tys. fanów, ale każde z jego nagrań trafiało średnio do kilkudziesięciu tysięcy odbiorców. Na swoim koncie dzielił się wiedzą na temat aktywności fizycznej i promował zdrowy styl życia, podkreślając swoje doświadczenie w branży fitness. Jego ostatni wpis pojawił się na Instagramie 11 marca. Ale to pod wcześniejszym zdjęciem trenera opublikowanym z okazji Dnia Kobiet, pojawiły się wpisy z kondolencjami.
Kraina strachu. Moje szczere kondolencje dla rodziny i przyjaciół”, “Wow, ile przemocy jest w tym mieście. Lepiej, żebyśmy zostali zamknięci, skoro ten rząd woli zostawiać przestępców na wolności” – pisali rozżaleni Brazylijczycy w komentarzach na profilu Roberto.
Salvador od lat uchodzi za jedno z najbardziej niebezpiecznych dużych miast Brazylii, co potwierdzają twarde dane. Wskaźnik zabójstw sięga tu ok. 66 na 100 tys. mieszkańców, czyli ponad trzykrotnie więcej niż średnia krajowa, a w samym 2023 r. odnotowano blisko tysiąc ofiar śmiertelnych. Za skalą przemocy stoją przede wszystkim brutalne konflikty gangów walczących o wpływy w handlu narkotykami, ale także głębokie nierówności społeczne. W efekcie dla wielu mieszkańców poczucie zagrożenia jest codziennością — szczególnie po zmroku, gdy ulice w niektórych dzielnicach praktycznie pustoszeją.
