NFL
Igrzyska Olimpijskie w Polsce?
Zimowe Igrzyska Olimpijskie we Włoszech od samego początku wzbudzały ogromne zainteresowanie. Projekt Mediolan–Cortina 2026 miał charakter symboliczny – łączył nowoczesność wielkiej metropolii z surowym pięknem alpejskich krajobrazów i wieloletnią tradycją sportów zimowych. Organizatorzy od miesięcy zapowiadali igrzyska „bliskie ludziom”: nowoczesne, ekologiczne i pozbawione nadmiernego patosu, który towarzyszył wcześniejszym edycjom olimpijskim.
W praktyce oznaczało to rozproszenie aren sportowych, skomplikowaną logistykę i ogromną presję czasu. Do Włoch przybyły tysiące sportowców, działaczy oraz dziennikarzy z całego świata, a każde niedociągnięcie czy opóźnienie natychmiast trafiało pod lupę mediów. Jednocześnie przyświecała temu jedna, wyraźna idea: pokazać olimpijczyków nie tylko jako bezbłędnych zdobywców medali, lecz jako ludzi mierzących się z emocjami, stresem i fizycznym zmęczeniem.
Włoscy gospodarze liczyli, że właśnie ta bardziej ludzka perspektywa pozwoli dotrzeć do młodszej publiczności i przełamać schemat olimpijskiej pompy. Już pierwsze dni rywalizacji pokazały jednak, że między oficjalną narracją a codziennością igrzysk pojawia się wyraźny rozdźwięk. To właśnie w tej przestrzeni zaczęły rodzić się sytuacje, których nie da się zaplanować – momenty spontaniczne, zaskakujące i dalekie od perfekcyjnych scenariuszy.
6 lutego 2026 roku na legendarnym stadionie San Siro odbyła się uroczysta ceremonia otwarcia XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich, w której uczestniczył również Prezydent Karol Nawrocki.
Igrzyska Olimpijskie, fot. BLazarus/pixabay
Prezydent jest miłośnikiem sportu
Nie jest tajemnicą, że Karol Nawrocki jest wielkim fanem sportu. W przeszłości sam trenował i regularnie ćwiczył nożną oraz boks, a publicznie sam nie ukrywał swoich sympatii do Lechii Gdańsk. Początkowo na dzień kojarzony jest z działalnością państwową, regularnie pojawiającą się tam, gdzie sportowe działania zenitu, a wydarzenie elektryzuje tysięcznych uczestników. Tryb stadionów stałych się dla niego przestrzenią, w którym można zobaczyć nie tylko administra czy politykę, ale przede wszystkim ludzie autentycznie czerpiącego radość z gry.
Zarejestrowane przez kamery sceny pokazują, że Nawrocki nie należy do biernych widzów. Jego reakcje w kluczowych momentach spotkań są spontaniczne i pełne emocji – od okrzyków po strzelonych golach, przez napięcie towarzyszące groźnym akcjom przeciwnika, aż po żywiołowe gesty w decydujących fragmentach meczu. Dla wielu kibiców taki obraz bywa zaskakujący: osoba publiczna, zazwyczaj postrzegana przez pryzmat oficjalnych wystąpień i formalnego wizerunku, na trybunach pozwala sobie na naturalność i szczerość. To właśnie ta autentyczność sprawia, że jego obecność wyróżnia się na tle innych widzów.
Nie bez znaczenia jest również fakt, że Nawrocki często ogląda mecze w towarzystwie najbliższych. Podkreśla to, że piłka nożna jest dla niego nie tylko pasją, ale także pretekstem do wspólnego spędzania czasu z rodziną, z dala od codziennych obowiązków i publicznej presji.
Nic więc dziwnego, że głowy państwa nie mogło zabraknąć również na ceremonia otwarcia XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich, na której pojawił się wraz ze swoim synem i najbliższymi współpracownikami.
Polska jest gotowa
Dzień później Prezydent odwiedził wioskę olimpijską, gdzie spotkał się z reprezentantami Polski i przedstawicielami mediów. W rozmowie z „Faktem” Karol Nawrocki odniósł się do sprawy, która od jakiegoś czasu rozpala sportowych fanów w kraju nad Wisłą. Mowa oczywiście o ewentualnej organizacji Igrzysk Olimpijskich w Polsce. Polityk wypowiedział się w tym temacie dosyć jasno.
„Wyraziłem naszą gotowość do tego, żeby w 2036 roku ta impreza odbyła się w naszym kraju. Jest to stanowisko zarówno prezydenta Polski, jak i polskiego rządu. Jest to rzecz, która łączy, a nie dzieli. Jesteśmy dwudziestą gospodarką na świecie” – mówił Prezydent w rozmowie z „Faktem”.
Karol Nawrocki swoje stanowisko przedstawił również szefowej MKOI Kristy Coventry, która z uznaniem przyjęła gotowość Polski do organizacji imprezy globalnej rangi.
„Podkreśliłem to także pani prezydent MKOl Kristy Coventry. Powiedziałem, że Polska jest liderem regionu, więc byłaby to wielka rzecz. Zresztą po wczorajszych rozmowach z prezydentami regionów, z prezydentem Słowacji i Czech, mówiłem, że dla całego regionu byłoby to z całą pewnością coś wyjątkowego”.
Odpowiedź Kristy Coventry była jednoznaczna.
„Były słowa uznania dla Polski, dla naszych sukcesów gospodarczych, dla tego, jak Polska się rozwija. To jest odpowiedź, z którą spotykam się regularnie na arenie międzynarodowej. Polska jest bezpiecznym państwem. To także wielki zasób naszej narodowej wspólnoty” – powiedział Karol Nawrocki.
