Connect with us

NFL

Iga wysyła jasny sygnał❗👀 ➡

Published

on

Niespełna półtorej godziny rywalizacji i pewny awans do trzeciej rundy. Iga Świątek wyraźnie rozkręca się w Australian Open, ale w trakcie meczu z Marie Bouzkovą dokuczał jej jeden problem. — Może zabrzmi to nieskromnie, ale będę w pełni zadowolona dopiero po wygraniu tego turnieju — przyznała wprost. I opowiedziała, jak spędza czas w Melbourne poza kortem.

6:2, 6:3. To był koncert Igi Świątek w Melbourne! Polska tenisistka w znakomitym stylu awansowała do trzeciej rundy wielkoszlemowego turnieju w Melbourne i poza w zasadzie jednym momentem w drugiej odsłonie miała całe spotkanie pod kontrolą. Polka zaprezentowała się znacznie lepiej niż w otwierającym turniej starciu z Yue Yuan, gdy w pierwszej partii mogliśmy przecierać chwilami oczy ze zdumienia. Teraz wysłała jasny sygnał rywalkom.

Czułam się bardziej wolna na korcie, choć przyznam, ze warunki były bardzo trudne. Wiatr krzyżował plany. Byłam bardzo dobrze nastawiona. Może zabrzmi to nieskromnie, ale będę w pełni zadowolona dopiero po wygraniu tego turnieju. Nie zmienia to jednak faktu, że jestem usatysfakcjonowana z tego występu, to był dobry dzień — mówiła tuż po awansie do trzeciej rundy.

Świątek przyznała, że do kolejnego sezonu podchodzi z zupełnie innym nastawieniem. I wskazała na kim stara się wzorować.

— Szczerze mówiąc, po wygrywaniu tak dużej liczby meczów czasem ciężko czerpać satysfakcję z pojedynczych zwycięstw. Staram się uczyć i doceniać każdą wygraną. Nie ma co ukrywać, że perspektywa mocno się zmieniła. Trzeba zmienić podejście i cieszyć się grą. Pamiętam, jak kilka lat temu wygrałam tu ćwierćfinał i z radości wyrzuciłam rakietę do góry. Teraz zrobiłabym to dopiero po wygraniu turnieju. Nie jest łatwo przy tak napiętym kalendarzu. Dobrze czerpać inspiracje od takich ludzi jak Novak Djoković, którzy wygrali w zasadzie wszystko, a wciąż cieszą się grą — zauważała polska tenisistka

Świątek przyznała też, ze stara się korzystać z dobrodziejstw Melbourne i oprócz ciężkich treningów sporo czasu poświęca na regeneracje na plaży.

— Staram się znaleźć odpowiedni balans, bo dużo czasu spędzamy na korcie. Oby tylko wiatr ustał, bo utrudnia nam plany — uśmiechnęła się na koniec.

A w trzeciej rundzie czeka nas pierwszy hit. Rywalem polskiej tenisistki będzie bowiem Anna Kalińska, notowana na 33. pozycji w światowym rankingu.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247