NFL
I wskazuje dwie ścieżki! Więcej ➡️
Informacja o zwolnieniu Jeremy’ego Sochana z San Antonio Spurs wstrząsnęła polskim środowiskiem koszykarskim. Głos w sprawie zabrał najbardziej doświadczony Polak w historii NBA, Marcin Gortat. Były środkowy, który na parkietach najlepszej ligi świata spędził 12 lat, nie ukrywa, że przed 22-latkiem decydujący moment w karierze. “Bardzo trudna sytuacja” — ocenia Gortat i wskazuje dwie ścieżki dla młodego koszykarza.
Decyzja władz klubu z Teksasu o rozwiązaniu kontraktu z Sochanem oznacza, że reprezentant Polski stał się wolnym agentem. Choć Shams Charania sugeruje, że Polak może być łakomym kąskiem dla drużyn walczących o play-offy ze względu na swoje walory defensywne, Marcin Gortat tonuje nastroje i wskazuje na ogromne wyzwanie, jakie stoi przed skrzydłowym.
Gortat nakreślił dwa scenariusze dla młodszego kolegi. Pierwszy zakłada szybkie znalezienie nowego pracodawcy jeszcze w tym sezonie, co jednak wiąże się z gigantyczną presją. Drugi scenariusz zakłada nawet wersję, że telefon Sochana milczy aż do zakończenia sezonu.
“Bardzo ciężka sytuacja JS. Jeżeli dostanie angaż w jakiejś ekipie to będzie musiał zapracować na minuty, a potem być produktywnym. Jeżeli nie znajdzie ekipy, to przed nim najważniejsze wakacje w życiu. Trzeba się mocno przygotować, a potem iść po swoje w lidze letniej” — ocenia Gortat.
Dla Sochana obecna sytuacja jest jak kubeł zimnej wody. Po przyjściu Polaka do NBA eksperci przewidywali, że pod okiem Gregga Popovicha może stać się bardzo mocnym punktem San Antonio Spurs. Niestety po odejściu na emeryturę żywej legendy amerykańskiej koszykówki pozycja Sochana zmieniła się diametralnie.
Polak stracił miejsce w rotacji. W bieżącym sezonie grał średnio tylko 12,8 minuty na mecz, zanotował spadek z blisko 30 minut dwa lata temu. Spurs pod wodzą nowego trenera z bilansem 37-16 stali się drugą siłą Zachodu, ale sukces ten budowali już bez aktywnego udziału Polaka, który nie zdołał stworzyć boiskowej chemii z Victorem Wembanyamą.
Teraz, jak zauważa Gortat, Sochan musi udowodnić swoją wartość od nowa albo w nowym klubie albo podczas letniej przerwy.
