Connect with us

NFL

Gruchnęły wieści tuż przed protestem!

Published

on

Jeszcze kilka lat temu trudno byłoby sobie wyobrazić, że sejmowe kuluary staną się miejscem bezpośredniego spotkania polityków z osobami znanymi przede wszystkim z telewizji czy mediów społecznościowych. Tymczasem ostatnie posiedzenie Komisji Nadzwyczajnej ds. Ochrony Zwierząt w gmachu przy ulicy Wiejskiej pokazało, że granice między światem polityki a show-biznesem mogą być płynniejsze, niż sądzono. W obradach wzięły udział Doda oraz Małgorzata Rozenek‑Majdan – postaci, które od lat publicznie angażują się w sprawy związane z dobrostanem zwierząt, a ich obecność nadała dyskusji nowy, społeczny wymiar. Jednym z głównych tematów posiedzenia były propozycje zmian w przepisach dotyczących używania fajerwerków, które – jak podkreślano – stanowią realne zagrożenie zarówno dla zwierząt domowych, jak i dzikich.

Problematyka ochrony zwierząt od dawna wykracza poza ramy tradycyjnych działań aktywistycznych. Przepełnione schroniska, zaniedbania systemowe czy dramatyczne interwencje trafiają regularnie do mediów, wzbudzając silne reakcje społeczne. Doda wielokrotnie wykorzystywała swoje zasięgi w mediach społecznościowych, by nagłaśniać konkretne przypadki, mobilizować do pomocy i wspierać finansowo schroniska, m.in. w Bytomiu. Z kolei Małgorzata Rozenek‑Majdan konsekwentnie promuje działania profilaktyczne, takie jak sterylizacja i kastracja, jako podstawowe narzędzia ograniczania populacji bezpańskich zwierząt, kładąc nacisk na długofalowe rozwiązania zamiast działań doraźnych.

Choć każda z nich koncentruje się na innych aspektach problemu, ich wspólnym celem pozostaje poprawa losu zwierząt w Polsce. Udział Dody i Rozenek‑Majdan w posiedzeniu komisji nie miał charakteru wyłącznie symbolicznego – pokazał, że tematy dotąd funkcjonujące głównie w sferze społecznych apeli coraz częściej przenikają do realnej debaty legislacyjnej. Spotkanie świata show‑biznesu z formalnymi procedurami państwowymi uwypukliło rolę presji społecznej i zaangażowania osób publicznych w kształtowanie prawa, zwłaszcza w obszarach wywołujących szerokie emocje i społeczne zainteresowanie.

Doda i Małgorzata Rozenek‑Majdan pojawiły się przy jednym stole w Sejmie podczas posiedzenia Komisji Nadzwyczajnej ds. Ochrony Zwierząt. Choć uczestniczyły w tej samej debacie o prawach zwierząt i zakazie używania fajerwerków, obie panie zachowywały pewien dystans i unikały bezpośredniego kontaktu wzrokowego. Ten nietypowy widok szybko zwrócił uwagę mediów i internautów, którzy zastanawiali się, jak dawniej celebryckie napięcia ustępują miejsca wspólnemu działaniu w sprawach ważnych społecznie.

Podczas spotkania nie było miejsca na gesty sympatii ani burzliwą wymianę zdań – Doda i Rozenek‑Majdan skupiły się na meritum sprawy. Każda z nich działa w tej kwestii intensywnie: Doda dokumentuje w mediach społecznościowych swoje działania na rzecz bezdomnych psów i kotów, a Rozenek‑Majdan promuje sterylizację i edukację w zakresie opieki nad zwierzętami. Choć ich metody różnią się stylem, cel pozostaje ten sam – poprawa losu czworonogów i zachęta dla decydentów do konkretnych działań prawnych.

Obecność dwóch znanych osób przy jednym stole, nawet jeśli ograniczona do formalnej postawy, stała się symbolem tego, że ważne tematy potrafią łączyć nawet osoby z odmiennymi historiami i charakterami. Dla obserwatorów moment ten pokazuje, że prywatne animozje są nieistotne, gdy w grę wchodzi dobro zwierząt, a medialny zasięg celebrytów może skutecznie nagłośnić problemy, które w codziennej debacie politycznej często pozostają w tle.

Doda ostro o “celebrytce, która siedziała naprzeciwko niej”
Doda w najnowszej relacji na Instagramie podsumowała swój pobyt w Sejmie.

„Udostępniłam na Facebooku, zobaczcie sobie, sprzed paru dni. Kobieta opowiada o tym, jak działają schroniska. Oczy mi się tak otwierały, myślałam, że zwymiotuję na telefon z nerwów. I w pewnym momencie pada nazwisko celebrytki, trzech. A jednej, która była naprzeciwko mnie w Sejmie ostatnio. O wszystkim wiedzą już od dawna. Mam żal, że nie nagłośniliście, że nie wzięliście swoich social mediów, swoich zasięgów do tego, żeby powiedzieć i otworzyć nam oczy wcześniej” – mówiła Doda podczas transmisji.

Choć w wypowiedzi nie padło żadne nazwisko, dla części odbiorców kontekst wydawał się czytelny. Podczas posiedzenia sejmowej komisji naprzeciwko Dody siedziała Małgorzata Rozenek‑Majdan, a dalsze fragmenty wypowiedzi Rabczewskiej – w których pojawił się wątek szczepień i kastracji – dodatkowo zawęziły pole interpretacji. Są to bowiem zagadnienia, z którymi Rozenek‑Majdan od lat jest publicznie kojarzona.

W kolejnej części live’a Doda wprost wyjaśniała, skąd – jak sama to określiła – bierze się jej „żal” wobec części celebrytów. Jej słowa miały wyjątkowo emocjonalny i oskarżycielski charakter:

„Ja walczę o każdy miesiąc w Sobolewie, żeby umowę zakończyć, bo w kwietniu niby się kończy dalej współpraca, a wy poświęciliście lata i miesiące na katowanie i mordowanie zwierząt, bo po prostu się baliście o swoje tyłki, baliście się ubrudzić, baliście się po prostu złamać układy polityczno-biznesowe, bo, i tu jest racja, bardzo dużo macie do stracenia. Ja wiem, ile ja stracę. Ja wiem, ile wrogów sobie robię. Ja wiem, że idę na pierwszy front. Ja wiem, że ja idę na odstrzał teraz. Ale ja bym nie mogła spać nocami, że ja mogłabym zataić takie coś i gadać tylko o bezpiecznym szczepieniu czy kastrowaniu, które są oczywiste i każdy o tym wie. Chcieliśmy wiedzieć więcej. Mieliście szansę nam otworzyć oczy. I dlatego mam ogromny żal, bo to jest wszystko wyrachowane, cwane, okrutne. I nie mam na to siły” – oskarżała.

Warto jednak zauważyć, że mimo powoływania się na konkretne nagranie udostępnione wcześniej na Facebooku, Doda nie przedstawiła w trakcie live’a żadnych dowodów potwierdzających swoje zarzuty. Nie wskazała również precyzyjnie, o jaki materiał chodzi ani które fragmenty miałyby świadczyć o zarzucanym milczeniu czy zaniechaniach.

Jak zauważa Pudelek, po sprawdzeniu treści dostępnych na jej profilu okazuje się, że znajduje się tam zapis transmisji na żywo Beaty Krupianik, w której nazwisko Małgorzaty Rozenek faktycznie się pojawia – jednak w zupełnie innym, pozytywnym kontekście. W materiale tym Rozenek‑Majdan przedstawiana jest jako osoba wspierająca działania na rzecz zwierząt i świadoma skali problemu:

„Jest kilka znanych osób, które zrozumiały i odrobiły tę bardzo trudną lekcję. (…) Bezwzględnie taką osobą jest również Małgosia Rozenek, która wie, o co my walczymy, wspiera tę walkę i jest z nami bez względu na to, co wam się wydaje i kim ona jest. To bardzo mądra osoba i też mam nadzieję, że dzięki jej pomocy uda nam się wywalczyć to, co chcemy”.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247