Connect with us

NFL

Gregor swój chłop 😎😎 ➡

Published

on

Jedną z największych sensacji poniedziałkowego konkursu Zimowych Igrzysk Olimpijskich na skoczni normalnej był brązowy medal Szwajcara Gregora Deschwandena. Po swoim życiowym sukcesie skoczek rozpoczął rozmowę z Eurosportem w… języku polskim. Fakt, że zawodnik trochę mówi w naszym języku, nie powinien dziwić tych kibiców, którzy na bieżąco śledzą skoki.

Olimpijskie zmagania w Predazzo okazały się niezwykle emocjonujące i przyniosły nam niespodziewany, ale ogromny sukces w postaci srebrnego medalu Kacpra Tomasiaka. Po pierwszej serii Polak zajmował czwarte miejsce, jednak w finale zaprezentował się znakomicie — skok na odległość 107 metrów dał mu prowadzenie w konkursie. Radość trwała do momentu próby Raimunda, który po locie na 106 metrów wyprzedził naszego reprezentanta i sięgnął po złoty medal Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan–Cortina. Na najniższym stopniu podium wspólnie stanęli Ren Nikaido z Japonii i właśnie Szwajcar Gregor Deschwanden

34-latek na początku rozmowy z Eurosportem został poproszony o kilka słów radości w naszym języku. — Jest super. Dobry skoki dzisiaj. Mam medal. Lubię! — mówił pełen emocji. W dalszej części rozmowy, prowadzonej w języku angielskim, szerzej opowiedział o swoich odczuciach. — Aż trudno to opisać. Nawet nie brałem ze sobą olimpijskiej kurtki szwajcarskiej, bo myślałem, że jestem za daleko od czołówki, by walczyć o medal. Na szczęście ktoś z naszego teamu pożyczył mi. Jestem przeszczęśliwy, że tak to się ułożyło. Oddałem chyba najdłuższe skoki w obu seriach. Dobrze też lądowałem — ocenił Szwajcar, cytowany przez portal sport.pl.

Skąd doświadczony skoczek zna język polski? Jego partnerką jest Polka, Maria Grzywa, która urodziła się i wychowała niedaleko Oświęcimia — w miejscowości Brzeszcze. Jak się okazuje, Deschwanden dość regularnie bywa u nas i nie chodzi tylko o zawody Pucharu Świata, ale również o święta.

rozmowie z WP Sportowe Fakty przed dwoma laty zdradził nieco ze swojego życia. “Uwielbiam sałatkę warzywną, co pomogło mi trochę przełamać lody z rodziną Marii. Bardzo mi smakuje barszcz z tymi małymi pierożkami. Ale zaskoczyła mnie jedna rzecz. Polska kojarzy mi się z bardzo mięsną kuchnią. W Wiśle, Zakopanem na zawodach możesz zjeść golonkę, kiełbasy, żeberka, placki ziemniaczane. Na Wigilię nie jecie mięsa, a ryby, co w ogóle nie kojarzy mi się z waszą kuchnią. Wiem, że macie morze na północy, ale na południu też się je karpia, co mnie zaskakuje” — przyznał

W dalszej części rozmowy zdradził, że jest bardziej rozpoznawalny w Polsce niż u siebie w kraju. “U siebie nie jestem znany poza bańką skoczków narciarskich. Nie określiłbym się gwiazdą. Gdybyś pytał na ulicy ludzi i pokazywał moje zdjęcie, to więcej ludzi rozpoznałoby mnie w Polsce niż w Szwajcarii” — podkreślił.

“Uczę się dużo dziwnych słówek, które nie do końca są przydatne w życiu codziennym. Ile można rozmawiać o jabłku? Albo “Pisałbym książkę, jeśli bym miał czas”. Jestem na podstawowym poziomie. Uczę się też sporo, kiedy jestem w Polsce, podłapuję słówka. Chcę jednak wynająć sobie nauczyciela. Trudności sprawiają mi wasze litery: ł, ą, ę” — mówił dwa lata temu na łamach sportowego serwisu Wirtualnej Polski.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247