NFL
Gorąca atmosfera w programie
W programie „Gość Wydarzeń” prowadzącym był Marek Tejchman, który zapytał europosła PiS Adama Bielana o projekt SAFE oraz o to, jak wobec tej inicjatywy może zachować się prezydent Karol Nawrocki. Odpowiedź polityka była wyraźna i podkreślała niezależność głowy państwa.
– Pan prezydent ma wolną wolę, wolny mandat i podejmie autonomicznie decyzję. Słynie z tego, że jest niezależny od wszystkich – powiedział Adam Bielan w programie „Gość Wydarzeń”.
Europoseł zaznaczył jednocześnie, że decyzja, przed którą stanie prezydent, nie będzie łatwa. W jego ocenie skala projektu jest ogromna, a debacie towarzyszy silna narracja rządu.
– Kwota jest olbrzymia i też propaganda rządowa jest wielka. Myślę, że premier Tusk stara się użyć takiego szantażu emocjonalnego. Każdy, kto jest przeciwko SAFE, jest przeciwko zbrojeniom, co jest wyjątkowo perfidne – mówił Bielan w „Gościu Wydarzeń”.
Już na tym etapie rozmowy zarysował się główny kierunek krytyki pod adresem premiera Donalda Tuska. Według europosła PiS rząd próbuje przedstawić projekt SAFE jako jedyną możliwą drogę do wzmocnienia armii, a wszelką krytykę sprowadzać do sprzeciwu wobec modernizacji sił zbrojnych. Bielan sugerował, że taka narracja upraszcza debatę i utrudnia merytoryczną ocenę samego mechanizmu finansowania.
Donald Tusk, fot. Filip Naumienko/REPORTER
Program SAFE: 200 mld zł długu i zarzuty wobec Donalda Tuska
W dalszej części rozmowy Adam Bielan szerzej uzasadniał swoje zastrzeżenia wobec SAFE. Nawiązał przy tym do pierwszych rządów Donalda Tuska, które – jak podkreślał – nie kojarzyły się ze zwiększaniem nakładów na wojsko. W tym kontekście obecne stanowisko premiera określił jako nieszczere.
Polityk przypomniał też momenty przełomowe w relacjach z Rosją.
– Władimir Putin doszedł do władzy w 2000 roku i można było mieć w Polsce jakieś wątpliwości co do jego intencji do 2008 roku, chociaż bracia Kaczyńscy już w trzecim, czwartym, piątym roku mówili o tym, że to jest polityk, któremu nie można ufać. Ale po 2008 roku, po inwazji na Gruzję, nikt, szczególnie w Polsce, nie powinien mieć wątpliwości co do wiarygodności rosyjskich oszustw – tłumaczył Adam Bielan.
Europoseł zwrócił również uwagę na brak pełnej przejrzystości projektu. Jak zaznaczył, do tej pory nie przedstawiono oficjalnej liczby beneficjentów programu.
– Uważam, że jest tam zbyt wiele minusów – powiedział Bielan w programie „Gość Wydarzeń”, odpowiadając na pytanie, czy prezydent powinien rozważyć weto wobec ustawy.
W jego ocenie Polska mogłaby pozyskać środki na obronność w inny sposób.
– Uważam, że możemy zorganizować szybkie, duże pieniądze poprzez emisję własnych obligacji i nie będziemy zobowiązani tymi wszystkimi narzuconymi nam przez Brukselę obostrzeniami, które są niekorzystne – stwierdził europoseł.
Jednym z kluczowych argumentów była skala planowanego zadłużenia.
– Mówimy o zadłużeniu wielkości 200 miliardów złotych. To jest jeden z największych kredytów w historii naszego kraju, który będą spłacać nasze dzieci, a ba, nawet nasze wnuki – podkreślił Bielan na antenie programu.
Jako dodatkowy problem wskazał wymogi związane z tzw. europeizacją zakupów oraz ograniczeniami dotyczącymi udziału firm z krajów trzecich.
– Od lat się nie zdarzyło, żebyśmy mieli kłopot z emisją naszych obligacji, więc ten kredyt możemy zaciągnąć sami i nie musimy wtedy spełniać wszystkich, bardzo kontrowersyjnych wymogów Brukseli, na przykład dotyczących udziałów udziału firm z krajów trzecich. No i nie będziemy musieli spełniać wymogów europeizacji tych zakupów, które są dość kontrowersyjne, bo dzisiaj najlepszy sprzęt na świecie, jeśli już trzeba kupować z zagranicy, mają Amerykanie – powiedział europoseł w „Gościu Wydarzeń”.
Z tej perspektywy SAFE jawi się w jego narracji nie tylko jako kosztowny projekt, lecz także jako rozwiązanie, które może ograniczać swobodę decyzyjną Polski w zakresie wyboru dostawców uzbrojenia.
Tusk skończył przemawiać i nagle zrobił to. Reakcja premier Islandii mówi wszystko
Czytaj dalej
Historyczne słowa w Kijowie. Marszałek Czarzasty z ważnym przesłaniem dla walczącej Ukrainy
Czytaj dalej
Bezpieczeństwo Polski, USA czy Niemcy? Bielan o strategii i kandydacie PiS na premiera
Adam Bielan odniósł się również do szerszej strategii bezpieczeństwa i wyboru kluczowych partnerów. W jego opinii o ile w sprawach gospodarczych można rozważać różne kierunki współpracy, o tyle w obszarze militarnym sytuacja wygląda inaczej.
– O ile jeśli chodzi o kwestie gospodarcze, to możemy się zastanawiać nad tego rodzaju wyborem, bo Berlin jest naszym bardzo ważnym partnerem handlowym, gospodarczym, o tyle w dziedzinie bezpieczeństwa nikt po ostatnich latach nie może mieć wątpliwości, że tylko i wyłącznie Waszyngton – stwierdził Adam Bielan.
Europoseł przywołał też przykłady działań Niemiec w kontekście wojny w Ukrainie.
– Chciałbym, żebyśmy mieli alternatywy, żebyśmy mogli wybierać sobie partnerów w dziedzinie bezpieczeństwa, ale gdy przyszło do tej drugiej fazy wojny na Ukrainie, bo ta wojna trwa już 12 lat, to po jej wybuchu w 2014 roku Niemcy dalej budowali gazociąg północny z Rosjanami. Niemcy budowali poligony, na których szkolili się rosyjscy żołnierze później masakrujący ludność cywilną w Buczy, ale nawet po 2022 roku Niemcy kompletnie zawiodły, jeśli chodzi o możliwości militarne i przekazywanie pomocy dla Ukrainy. Pamiętamy słynne hełmy, które obiecali Ukraińcom i nie byli nawet w stanie ich przekazać na czas – argumentował na antenie „Gościa Wydarzeń”.
Na koniec rozmowy pojawił się wątek polityczny związany z przyszłością Prawa i Sprawiedliwości. Adam Bielan nie chciał wskazywać nazwisk w kontekście zapowiadanego ogłoszenia kandydata na premiera.
– Nie wypowiadam się o personaliach. Czekamy na decyzję władz Prawa i Sprawiedliwości i ostateczne zdanie naszego lidera Jarosława Kaczyńskiego – mówił w „Gościu Wydarzeń”.
Marek Tejchman przywołał przy tym słowa Przemysława Czarnka, który na sejmowych korytarzach, odpowiadając na pytania Agnieszki Witkowicz, zapowiedział, że „będzie wspierał tego, kto będzie walczył o rząd dla Prawa i Sprawiedliwości”. Adam Bielan skomentował tę wypowiedź w następujący sposób:
– No myślę, że pan profesor Czarnek jest osobą dość skromną. Podobnie zachowywał się, gdy były swego rodzaju prawybory prezydenckie. Natomiast no swego czasu pan prezes Jarosław Kaczyński mówił, że życzy mu, żeby kiedyś był premierem, więc na pewno jest to ten taki polityk, który nosi buławę premierowską w plecaku – powiedział europoseł w programie „Gość Wydarzeń”.
Wystąpienie Adama Bielana było więc nie tylko ostrą krytyką rządu i programu SAFE, lecz także sygnałem, że wewnątrz PiS trwają polityczne przygotowania do kolejnych rozstrzygnięć na najwyższym szczeblu.
