NFL
Generał Drewniak odpowiada na krytykę programu SAFE, podkreślając znaczenie unijnej kontroli finansowej. Czy to zagrożenie dla suwerenności?
Program SAFE wywołuje coraz większe emocje na krajowej scenie politycznej. Politycy Prawa i Sprawiedliwości, z prezesem Jarosławem Kaczyńskim na czele, przekonują, że mechanizm ten może ograniczyć swobodę decyzyjną Polski w zakresie modernizacji armii i uzależnić nas od decyzji instytucji unijnych. W tej sprawie “Fakt” rozmawiał z gen. Tomaszem Drewniakiem. — Unia Europejska, podobnie jak każdy bank czy instytucja finansowa, zastrzega sobie prawo do kontroli sposobu wydatkowania środków. Mam wrażenie, że to właśnie ta kontrola jest dla tego środowiska politycznego największym problemem — mówi wojskowy.
Prezes PiS skrytykował program SAFE. Zareagował gen. Drewniak.2
Zobacz zdjęcia
Prezes PiS skrytykował program SAFE. Zareagował gen. Drewniak. Foto: PiS / Facebook, Jakub Kaczmarczyk / PAP
Przypomnijmy, program SAFE zakłada udzielanie państwom członkowskim niskooprocentowanych pożyczek, które mają pozwolić na szybkie zwiększenie inwestycji w obronność, zwłaszcza poprzez zakupy uzbrojenia i sprzętu wojskowego produkowanego w Europie. Całkowita pula środków w programie ma wynieść 150 mld euro, z czego Polska — jako największy beneficjent — mogłaby otrzymać około 43,7 mld euro.
Krytyczne stanowisko wobec programu przedstawił prezes PiS. W jego ocenie przystąpienie do SAFE w obecnej formule oznaczałoby długofalowe finansowe związanie się z listą produktów wskazanych przez Komisję Europejską, co — jak argumentuje — mogłoby utrudnić właściwy rozwój Sił Zbrojnych RP. Wśród najważniejszych zastrzeżeń wymienił mechanizm warunkowości, który określił jako formę politycznego nacisku, a także brak ustawowych gwarancji, że środki trafią do polskiego przemysłu obronnego. Podkreślił również, że PiS konsekwentnie opowiada się za silną i suwerenną armią, zarzucając obecnej władzy wcześniejszą likwidację jednostek wojskowych. Jego zdaniem zwolennicy mocnych Sił Zbrojnych RP nie powinni popierać funduszu SAFE.
Do słów prezesa PiS odniósł się “Fakcie” gen. Tomasz Drewniak. — Ci, którzy dziś najgłośniej krytykują ten program, powinni najpierw ujawnić, na jakich warunkach zaciągali kredyty w Stanach Zjednoczonych i Korei — bo niemal wszystkie zakupy realizowano na kredyt. Warto, by pokazali wynegocjowane wówczas warunki finansowe, skoro dziś twierdzą, że SAFE nas uzależnia — mówi wojskowy.
Generał podkreśla, że kontrola wydatkowania środków jest standardową praktyką w przypadku dużych mechanizmów finansowych.
Unia Europejska, podobnie jak każdy bank czy instytucja finansowa, zastrzega sobie prawo do kontroli sposobu wydatkowania środków. Mam wrażenie, że to właśnie ta kontrola jest dla tego środowiska politycznego największym problemem. Najbardziej boli ich to, że pieniądze podlegają nadzorowi
ocenia.
Zdaniem byłego dowódcy Sił Powietrznych brak środków z SAFE może poważnie utrudnić realizację już rozpoczętych programów modernizacyjnych.
— Bez środków z SAFE wiele obecnie realizowanych programów zbrojeniowych stanie przed poważnymi trudnościami. Za poprzedników dokonywano zakupów bez odpowiedniego zabezpieczenia finansowania ich późniejszej eksploatacji, a w budżecie nie przewidziano na to środków. Zakup sprzętu to dopiero początek długiego i kosztownego procesu, co dla osób zorientowanych w temacie jest oczywiste — zaznacza
Jak dodaje, pieniądze z programu mogą realnie zwiększyć zdolności obronne kraju. — Środki z tego programu realnie wzmocnią nasz potencjał obronny. Jednocześnie SAFE pogłębia naszą integrację z państwami Zachodu, co leży w strategicznym interesie państwa. Podważanie tego programu oznacza w praktyce osłabianie rozwoju naszych zdolności obronnych i działanie wbrew tej racji stanu — podsumowuje gen. Drewniak.
