NFL
Francuzki pokazały swoją siłę, ale Polki nie poddały się bez walki. Kapitanka Karchaoui podkreśla znaczenie pokory w dalszej rywalizacji.
Francuska drużyna kobiet łatwo zdominowała Polskę” — komentuje słynne L’Equipe. Inne francuskie media bardziej przychylnym okiem patrzą na naszą reprezentację. Mocno skrytykowane zostały dwie zawodniczki.
Reprezentacja Polski, grająca połowę meczu w osłabieniu, przegrała 1:4 z Francją w eliminacjach MŚ
“Francuska drużyna kobiet łatwo zdominowała Polskę. (…) Les Bleues szybko narzuciło rytm. Potem francuskie zawodniczki przeżyły chwile grozy, gdy polska napastniczka i kapitanka Ewa Pajor wykorzystała nieudane wyjście bramkarki Pauline Peyraud-Magnin i brak komunikacji w obronie, doprowadzając do remisu 1:1. W ten sposób przedłużyła się zła passa, w której reprezentacja Francji traci co najmniej jednego gola w każdym meczu od 27 czerwca 2025 r. Jednak drużyna Laurenta Bonadéi zdołała zareagować” — czytamy w “L’Equipe”.
Po początkowych trudnościach i świetnej odpowiedzi reprezentacja Francji zbiera punkty w drodze do Brazylii. Reprezentacja Francji, która przed przerwą dominowała, ale miała trudności z Polską, wykorzystała przewagę liczebną w drugiej połowie, aby odnieść zwycięstwo (4:1) i odnotować drugie zwycięstwo w ciągu tygodnia w kwalifikacjach do mistrzostw świata. Reprezentantki Francji są liderkami przed podwójnym starciem z Holandią, które odbędzie się za miesiąc” — nieco inaczej relacjonuje mecz serwis Lavoix du Nord.
Jednak bramkarka, która właśnie podpisała kontrakt w Denver, nie jest wolna od zarzutów dotyczących bramki strzelonej przez napastniczkę FC Barcelona Ewę Pajor (26. minuta) z powodu ryzykownej interwencji. Nie pomogła jej Maëlle Lakrar, która zbyt wolno reagowała, aby dogonić Polkę, co miało miejsce kilkakrotnie w trakcie meczu” — burzy się w sprawie straconej bramki “Le Télégramme”.
Musieliśmy wygrać i utrzymać prowadzenie, dużo pracowaliśmy na tym obozie treningowym i to się opłaca. Jestem dumny z zespołu, musimy zachować dużo pokory, bo to jeszcze nie koniec, zostały jeszcze dwa mecze. Jestem też dumna z naszych postępów” — powiedziała po meczu kapitanka Sakina Karchaoui, cytowana przez Orange Sport.
