Connect with us

NFL

Fala hejtu zniszczyła olimpijski debiut młodej Polki. Ekspert ostrzega przed możliwymi konsekwencjami dla jej zdrowia psychicznego.

Published

on

Zamiast cieszyć się z olimpijskiego debiutu, Pola Bełtowska musiała czytać pełne nienawiści wiadomości, jakie przesyłają jej hejterzy. PZN wziął zawodniczkę w obronę, wspominając wprost o “karygodnym ataku”. — Poziom agresji przekroczył kolejne granice. To może odbić się nawet na jej zdrowiu psychicznym — ocenił czołowy polski trener mentalny Jakub B. Bączek w rozmowie z “Faktem”.

Pola Bełtowska walczy z falą hejtu. Trener mentalny zabrał głos. 2
Zobacz zdjęcia
Pola Bełtowska walczy z falą hejtu. Trener mentalny zabrał głos. Foto: null/Reuters, Materiały prasowe
Bełtowska w Predazzo zaliczyła swój olimpijski debiut. Ten sportowo mógł być lepszy. Niespełna 20-letnia zawodniczka zajęła 50. miejsce w konkursie na skoczni normalnej, natomiast drużyna mieszana z nią w składzie została sklasyfikowana na 11., przedostatniej pozycji.

To, co wydarzyło się już po zawodach, zamieniło największy sportowe marzenie w koszmar. Reprezentantka Polski została zalana falą internetowej nienawiści i hejtu. — Nie czytam komentarzy w sieci, ale dostaję takie wiadomości prywatne, że to jest… kosmos. To jest taki hejt, że nie spodziewałam się, że ludzie mogą pałać do mnie aż taką nienawiścią. Nie robię tego specjalnie, a jestem jechana z góry na dół. Nie odpisuję na te wiadomości. Hejt zawsze był i będzie, więc nie biorę tego do siebie. Jeśli komuś jest lepiej, niech pisze… — opowiedziała sama zawodniczka.

W obronie Bełtowskiej stanął Polski Związek Narciarski. “Nie ma i nigdy nie będzie naszej zgody na karygodny hejt, który uderza w Polę Bełtowską. To, co obserwujemy, przekroczyło wszelkie granice krytyki sportowej. To personalny atak, w wyniku którego cierpi nie tylko zawodniczka, ale także jej najbliżsi” — przekazano w komunikacie.

tym, jak taki hejt może wpłynąć na naszą olimpijkę, rozmawialiśmy z czołowym polskim trenerem mentalnym, który współpracował m.in. z Robertem Lewandowskim, kadrą polskich siatkarzy czy naszymi skoczkami.

“Fakt”: Jak Pan ocenia skalę i charakter hejtu, który spadł na Polę Bałtowską? Czy coś Pana zaniepokoiło?

Jakub B. Bączek: Tak, dwie rzeczy. Po pierwsze, mówimy o 19‑letniej, bardzo młodej zawodniczce, która dopiero wchodzi w sport zawodowy. Naturalne, że ma większą wrażliwość niż, dajmy na to, Piotr Żyła, który swoje już poskakał i nauczył się obchodzić z kibicami, choćby dzięki poczuciu humoru. Tu hejterzy uderzyli w młodą kobietę, której reakcja jest trudna do przewidzenia i to może odbić się nawet na jej zdrowiu psychicznym. Ta skala hejtu była kompletnie nieadekwatna do sytuacji.

Druga rzecz, która mnie zaskoczyła, to fakt, że mówimy o olimpijce. To nie jest ktoś z trzeciej ligi, komu można zarzucać brak kompetencji czy lenistwo. To zawodniczka jadąca na najważniejszą imprezę, która odbywa się raz na cztery lata. Poziom agresji internetowej, który dziś obserwujemy, przekracza kolejne granice. I mocno trzymam kciuki, żeby ustawodawcy w końcu zaczęli realnie chronić ludzi przed takim hejtem, jakiego doświadczyła Pola.

Jak w takim wieku można psychicznie unieść taki hejt, taką krytykę i presję?

Najważniejsze jest wsparcie społeczne. To, że Polski Związek Narciarski i ikoniczna postać Adama Małysza szybko i jednoznacznie stanęli za zawodniczką, było bardzo dobrym sygnałem. Cieszę się, że działacze zareagowali zdecydowanie, nie kalkulując PR‑owo. Po prostu ją obronili i to było właściwe.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247