Connect with us

NFL

Emocje po pytaniu dziennikarz

Published

on

Podczas sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem partii na premiera w wyborach parlamentarnych w 2027 roku będzie Przemysław Czarnek. Były minister edukacji w swoim wystąpieniu wygłosił ostre przemówienie, w którym nie szczędził krytyki pod adresem politycznych przeciwników, w tym premiera Donalda Tuska oraz polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Czarnek odniósł się również do kwestii polityki energetycznej i odnawialnych źródeł energii. 

– Żadnych OZE-sroze dofinansowanych – mówił ze sceny, krytykując system wsparcia dla zielonej energii. Zapowiedział jednocześnie, że jego zdaniem Polska powinna „wrócić do normalności”, co – jak wyjaśniał – oznacza powrót do intensywniejszego wykorzystania krajowych zasobów węgla.

Wypowiedź szybko wywołała reakcje polityków innych ugrupowań. Na antenie TVN24 europoseł Krzysztof Hetman z PSL stwierdził, że sam Czarnek ma na dachu swojego domu zainstalowane panele fotowoltaiczne. Informacja ta natychmiast rozeszła się w mediach społecznościowych.

W sieci pojawiła się fala komentarzy, w których internauci zarzucają politykowi niekonsekwencję między publicznymi wypowiedziami a prywatnymi decyzjami dotyczącymi korzystania z odnawialnych źródeł energii. Sprawa szybko stała się jednym z najczęściej komentowanych wątków po konwencji PiS, podsycając dyskusję o kierunku polskiej polityki energetycznej.

Kandydat PiS na premiera na temat swojej instalacji
Do sprawy odniósł się sam Przemysław Czarnek, który w rozmowie na antenie Radio ZET tłumaczył okoliczności montażu instalacji fotowoltaicznej w swoim domu. Jak przekonywał, decyzję o jej założeniu podjął kilka lat temu, korzystając z dostępnego wówczas programu dofinansowania.

– Był program z dofinansowaniem. Proszę posłuchać. Zapłaciłem za to 8100 złotych, płacąc za energię wówczas jakieś 2-2,5 tysiąca złotych rocznie. Po zamontowaniu tej fotowoltaiki i tak płaciłem około 1000-1200 zł rocznie –  mówił polityk.

Były minister edukacji zaznaczył przy tym, że jego zdaniem inwestycja nie przyniosła tak dużych korzyści finansowych, jakich się spodziewał. Jak wyliczał, roczne oszczędności wynosiły około tysiąca złotych, co – w jego ocenie – oznacza bardzo długi okres zwrotu poniesionych kosztów.

– Tysiąc złotych rocznie zyskiwałem. To ile muszę czekać, żeby zwróciło mi się te 8100 złotych? – pytał retorycznie.

Polityk przyznał również, że ma wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa instalacji. Jak stwierdził:

– Codziennie myślę o tym, czy na tym dachu mi się ta fotowoltaika nie zapali i co się stanie, jak to się zepsuje.

Koniec z noszeniem butelek do automatu. Ta usługa może ułatwić życie tysiącom rodzin
Czytaj dalej

Włodzimierz Czarzasty reaguje na pomysł Nawrockiego ws. SAFE. Ostrzegł prezydenta
Czytaj dalej
Przemysław Czarnek powiedział, kiedy zdemontuje panele fotowoltaiczne
Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera został zapytany przez portal Onet o swoją głośną wypowiedź krytykującą odnawialne źródła energii oraz zapowiedź demontażu instalacji fotowoltaicznej z dachu własnego domu.

Polityk podkreślił, że nie ma potrzeby tłumaczenia się ze swoich słów. Jak stwierdził, jego wypowiedź miała być jedynie przykładem pokazującym, że system wsparcia dla OZE nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty.

– Wcale się nie tłumaczę. Eksperci dokładnie wiedzą, o co chodzi. “OZE jest sroze” i podałem to na przykładzie własnej instalacji fotowoltaicznej. Od dawna powtarzam, że mam panele, ale generalnie w naszym domu one nie przynoszą zakładanych korzyści – powiedział w rozmowie z Onetem.

Czarnek przekonywał również, że wysokie koszty energii w Polsce są efektem polityki energetycznej prowadzonej przez Unię Europejską. W jego ocenie doprowadziła ona do sytuacji, w której Polacy płacą jedne z najwyższych rachunków za prąd w Europie. Jak zaznaczył, Polska powinna ponownie oprzeć swój system energetyczny przede wszystkim na węglu, a w przyszłości także na energetyce jądrowej.

Polityk zadeklarował także, kiedy zamierza zdemontować panele fotowoltaiczne ze swojej posesji. 

– Dlatego oczywiście zdemontuję je, gdy tylko wrócimy do władzy i do normalnych, niskich cen energii dla wszystkich Polek i Polaków. Postawimy na węgiel jako bazę, a w najbliższej przyszłości także na atom. Muszę tylko sprawdzić, jak się to utylizuje – stwierdził kandydat na premiera.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247

google.com, pub-2441454515104767, DIRECT, f08c47fec0942fa0