NFL
Ekonomista RPP o „SAFE 0 proc.”. „Chodziło o wygenerowanie sporu politycznego”
Wokół programu SAFE i prezydenckiego weta wciąż trwa gorąca dyskusja. Tym razem głos zabrał Ludwik Kotecki, ekonomista i członek Rady Polityki Pieniężnej. W rozmowie dla money.pl nie pozostawił złudzeń co do pomysłu określanego jako „SAFE 0 proc.” oraz koncepcji sprzedaży części polskich rezerw złota.
Zdaniem ekonomisty cała dyskusja o tym projekcie miała przede wszystkim charakter polityczny.
– Według mnie cała ta propozycja ze sprzedażą złota to była polityczno-intelektualna dyskusja, z której nic kompletnie nie wynika. Chodziło nie o realizację tego zysku, tylko o to, żeby wygenerować spór polityczny i pokazać, że istnieją alternatywne pomysły, które jednak są nierealne i niebezpieczne –ocenił Ludwik Kotecki.
Rząd poradzi sobie mimo weta
Ekonomista uważa, że choć decyzja prezydenta komplikuje sytuację, nie oznacza paraliżu finansowania zbrojeń. Jego zdaniem rząd będzie szukał innych rozwiązań.
Według Koteckiego środki mogą być kierowane przez Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych w Banku Gospodarstwa Krajowego. To mechanizm, który już funkcjonuje i służy finansowaniu wydatków militarnych.
Jednocześnie zaznaczył, że takie rozwiązanie ma swoje ograniczenia.
– Problem polega na tym, że z tych pieniędzy nie skorzystają Straż Graniczna i Policja, bo fundusz w BGK ma generalnie finansować cele militarne – wyjaśnił.
Mimo tego – jego zdaniem – rząd ostatecznie znajdzie sposób na realizację wydatków obronnych, nawet jeśli będzie to wymagało bardziej skomplikowanych działań finansowych.
Rosnące rentowności obligacji budzą niepokój
W rozmowie pojawił się również wątek rosnących rentowności polskich obligacji, które w ostatnim czasie sięgnęły około 5,7 proc. Zdaniem Koteckiego to jeden z poważniejszych sygnałów ostrzegawczych dla gospodarki.
Ekonomista wskazał, że w takiej sytuacji pożyczka w ramach programu SAFE – oprocentowana znacznie niżej – może być dla Polski korzystnym rozwiązaniem.
Jego zdaniem dodatkowym czynnikiem niepokoju dla rynków finansowych jest polityczny spór wokół finansowania zbrojeń.
– Dostaję sporo pytań od inwestorów zagranicznych w tej kwestii. Są zaniepokojeni tym, co się dzieje w Polsce – przyznał.
Sprzedaż złota mogłaby osłabić wiarygodność Polski
Dużo miejsca w rozmowie poświęcono pomysłowi wykorzystania rosnącej ceny złota do wygenerowania zysków dla budżetu państwa. Polska posiada obecnie około 570 ton rezerw złota, których wartość znacząco wzrosła w ostatnich latach.
Kotecki tłumaczy jednak, że wzrost wartości złota nie oznacza automatycznie realnego zysku.
– To trochę tak, jak z mieszkaniem. Jeśli kupiłem je taniej, a jego wartość wzrosła, to nie mam realnego zysku dopóki go nie sprzedam – wyjaśnił.
Według ekonomisty sprzedaż części rezerw w obecnej sytuacji geopolitycznej mogłaby zostać negatywnie odebrana przez inwestorów i agencje ratingowe.
– Sprzedawanie złota osłabiłoby postrzeganie naszego kraju. Świat widziałby, że mamy mniej strategicznych rezerw – podkreślił.
Dodatkowo – jego zdaniem – mogłoby to wywołać presję na osłabienie złotego i w konsekwencji przyczynić się do wzrostu inflacji
W rozmowie pojawił się również temat polityki pieniężnej. Zdaniem Koteckiego marcowa obniżka stóp procentowych mogła być ostatnią w tym roku.
Ekonomista uważa, że w najbliższych miesiącach Rada Polityki Pieniężnej będzie raczej obserwować sytuację gospodarczą i inflacyjną.Polityka
Duży wpływ na decyzje banków centralnych może mieć także sytuacja geopolityczna, w tym wojna na Bliskim Wschodzie.
Jednocześnie Kotecki uspokaja, że powtórka szoku inflacyjnego z 2022 roku jest mało prawdopodobna, ponieważ obecnie mamy głównie do czynienia z szokiem podażowym, a nie jednocześnie z silnym wzrostem popytu.
Polska gospodarka wciąż w dobrej kondycji
Mimo napięć politycznych i globalnych niepewności ekonomista ocenia, że polska gospodarka pozostaje stabilna.
Prognozy zakładają wzrost PKB w okolicach 3,9 proc. w 2026 roku, czyli powyżej potencjału gospodarki. Oznacza to, że nie powinno dojść ani do gwałtownego spadku aktywności gospodarczej, ani do silnych napięć inflacyjnych.Polityka
W jego ocenie największym ryzykiem pozostaje dziś niestabilność geopolityczna oraz polityczne spory dotyczące kluczowych decyzji gospodarczych.
