NFL
Dramatyczny upadek Kacpra Tomasiaka. Późnym wieczorem nadszedł komunikat ze szpitala
Kibice skoków narciarskich wstrzymali oddech podczas kwalifikacji do niedzielnego konkursu lotów w Vikersund. 19-letni Kacper Tomasiak zaliczył groźny upadek po lądowaniu na 192. metrze. Choć scena wyglądała dramatycznie, komunikat Polskiego Związku Narciarskiego przynosi spokój.
Do zdarzenia doszło na samym początku serii kwalifikacyjnej. Kacper Tomasiak osiągnął solidną odległość, jednak tuż po zetknięciu nart z zeskokiem stracił kontrolę nad torem jazdy. Polak z dużym impetem uderzył o twardy śnieg, a sytuację pogorszył fakt, że jedna z nart nie wypięła się od razu, wykręcając nogę zawodnika.
Skoczek był przytomny, ale mocno oszołomiony. Służby medyczne musiały znosić go z zeskoku na noszach. Po wstępnych oględzinach na skoczni, 19-latek został przetransportowany do szpitala na szczegółową diagnostykę.
W niedzielę wieczorem PZN opublikował oficjalne oświadczenie, które uspokoiło fanów:
Kacper czuje się dobrze. Przeszedł badania w szpitalu, które nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Zostanie na noc w szpitalu na obserwacji – przekazał związek w mediach społecznościowych.
Sam zawodnik również zabrał głos, publikując krótką wiadomość na Instagramie:
Szczęśliwie wszystko jest dobrze, dziękuję za wasze wsparcie.
Upadek Polaka nie był jedynym problemem organizatorów. Przez cały dzień nad norweskim mamutem szalał porywisty wiatr, który ostatecznie zmusił sędziów do odwołania niedzielnych zawodów. Bezpieczeństwo skoczków stało się priorytetem po serii niebezpiecznych podmuchów, które zagrażały zdrowiu kolejnych zawodników na belce.
