Connect with us

NFL

Dramatyczne sceny przed biurem Qatar Airways w Bangkoku. Turyści walczą o “złoty numerek”, który może być kluczem do powrotu do domu.

Published

on

Szukaj w serwisie…
Szukaj

Hobby
Turystyka
Tak wygląda walka o powrót do domu z Tajlandii. “Ludzie spędzają tam godziny”
Polacy próbują wyrwać się z Bangkoku. Mała karteczka na wagę złota

Vanessa Wilkołek
Dziennikarka działu Ludzie

Cezary Wiśniewski
Dziennikarz działu Ludzie

Data utworzenia: 6 marca 2026, 13:21.
Udostępnij

Kolejki, nerwy i desperackie próby znalezienia lotu do Europy. Przed biurem linii Qatar Airways w Bangkoku gromadzą się tłumy turystów. Wśród osób, które nie mogą wylecieć z Tajlandii, jest też reporter “Faktu”. — Ludzie spędzają w kolejce długie godziny — relacjonuje i dodaje, że udało mu się wywalczyć karteczkę z numerem 79, która okazała się prawdziwym kolejkowym trofeum.

Tłumy turystów, nerwy i godziny spędzone w kolejce. W Bangkoku rozgrywa się dramat podróżnych, którzy utknęli tysiące kilometrów od domu.

Wśród nich jest także dziennikarz “Faktu” Cezary Wiśniewski, który relacjonuje chaos przed biurem Qatar Airways. Jak mówi, zdobycie numerka do obsługi graniczy dziś z cudem, a powrót do Polski potrafi zamienić się w kilkudniową podróż przez pół świata.

Od kilku dni przed biurem Qatar Airways w Bangkoku ustawiają się długie kolejki turystów z całego świata. Wśród nich jest wielu Polaków. Wszyscy próbują zrobić jedno: zmienić swoje bilety i wrócić do domu po tym, jak część połączeń została odwołana przez kryzys na Bliskim Wschodzie. — Kolejny dzień przed biurem Qatar Airways w Bangkoku, a właściwie na parterze wieżowca, bo zanim się dojedzie do biura, to muszą cię wywołać według specjalnego numerka — relacjonuje nasz dziennikarz Cezary Wiśniewski.

System obsługi jest prosty, ale dla wielu bezlitosny. Bez numerka nie ma szans na rozmowę z pracownikiem linii lotniczych. Problem w tym, że numerki rozchodzą się błyskawicznie. — Aktualnie przyjmują numerki od 67 do 70 z wczorajszej kolejki. Ja mam z wczorajszej kolejki 79 numerek, więc liczę na to, że jeszcze dzisiaj się spotkam z tymi ludźmi i coś uda się wynegocjować — mówi nam w piątek 6 marca nasz reporter.

Sytuacja zrobiła się na tyle napięta, że sam numerek do kolejki urósł do rangi cennego trofeum. — Ludzie, którzy zobaczyli, że mam numerek z wczoraj — czyli z 5 marca — i że jest to numer 79 ze 100, mówili, że to prawdziwy “golden number”. Usłyszałem nawet, że mam ogromne szczęście — opowiada Wiśniewski.

Ostatecznie w piątek 7 marca dziennikarz spędził przed biurem kilka godzin tylko po to, by dowiedzieć się, że nie zostanie obsłużony. — Byłem tutaj od godziny 13.00 (lokalnego czasu), więc cztery godziny spędziliśmy, żeby usłyszeć informację, że jutro najprawdopodobniej nasz numerek będzie wpuszczony w pierwszej kolejności, bo wpuszczają dziesiątkami — mówi.

Problem pojawia się również, gdy turyści wreszcie dostaną się do biura. Okazuje się, że znalezienie połączenia do Polski jest w tej chwili wyjątkowo trudne.

Polacy w pułapce na Bliskim Wschodzie. “To jak Gra o tron w Zatoce Perskiej”

Pracownicy linii lotniczych rozkładają ręce. — Wyszła pani pracownica Qatar Airways i zapytała się między innymi mnie, dokąd lecimy. Powiedzieliśmy, że Polska i najlepiej Warszawa. No to się złapała za głowę. Powiedziała, że ludzie spędzają tam godziny, bo tak trudno znaleźć jakiekolwiek połączenia do Polski — relacjonuje reporter.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247

google.com, pub-2441454515104767, DIRECT, f08c47fec0942fa0