NFL
Dramat w rodzinie słynnych pięcioraczków. Dominika Clarke przekazała ze łzami w oczach
Dominika Clarke, czyli sławna mama pięcioraczków z Horyńca, systematycznie relacjonuje, jak wygląda ich życie. Teraz niestety przekazała niepokojące wieści, tłumacząc, że jedna z jej córek znalazła się w szpitalu i wymaga operacji. Zdradziła przy tym, ile musi zapłacić za przeprowadzenie zabiegu.
Obecnie Dominika Clarke wraz z mężem oraz dziećmi mieszka w Tajlandii, regularnie ukazując fanom pobyt w odległym zakątku świata. Opowiada im nie tylko o radościach, jakie ja spotykają, ale także o smutkach.
Tak stało się i tym razem. Mama pięcioraczków z Horyńca zamieściła w sieci liczne posty, w których tłumaczyła, że jedna z córek musiała pilnie trafić pod opiekę specjalistów. Jak się okazało, w przewodzie słuchowym dziewczynki utknęła styropianowa kulka, której w żaden sposób nie udało się wydostać.
Próby pozbycia się ciała obcego spełzły na niczym, a na dodatek przedmiot umiejscowił się dość głęboko. To sprawiło, że lekarze zaproponowali chirurgiczne usunięcie kuleczki. Działanie te nie tylko pomogłyby wyjąć rzecz, ale także sprawdzić, czy nie doszło do uszkodzenia wnętrza ucha, w tym błony bębenkowej.
O szczegółach za pośrednictwem mediów społecznościowych opowiedziała Dominika Clarke. Wyjawiła, że sam zabieg jest dla niej stresujący, a sytuację pogłębia koszt zabiegu. Okazuje się, że tajski szpital początkowo wycenił go na 129 tysięcy batów, co w przeliczeniu na złotówki daje około 15 tysięcy złotych. Ostatecznie jednak cena ta uległa zmianie i poszybowała w dół, wynosząc 74 tysiące batów, czyli około 8,5 tysiąca złotych. Mało tego, jak twierdzi Dominika Clarke, przed operacją musi uiścić 80 proc. całej kwoty. Nie wie jednak, czy pozostałą część ma zapłacić ratalnie, czy na raz.
Jednocześnie mama pięcioraczków z Horyńca nie ukrywa, że jest przerażona zaistniałą sytuacją. Przeżywa to, co dzieje się z jej córką, wyraża również niepokój związany z koniecznością zapłacenia za operację.
