NFL
Dowódca czeczeńskich sił specjalnych mówi o zmobilizowaniu kilkumilionowej armii do wojny. “Nadszedł czas”

Nadszedł czas, aby Rosja pomyślała o zmobilizowaniu “kilku milionów” ludzi do wojny z Europą — powiedział Apti Ałaudinow, dowódca sił specjalnych Achmat, w wideo opublikowanym na Telegramie. — Powinniśmy już teraz pomyśleć, jeśli pojawi się taka sytuacja, o powszechnej mobilizacji, zebraniu co najmniej kilkumilionowej armii. Postawimy [naszych wrogów] w sytuacji, z której nigdy nie wyjdą — dodał.
Ałaudinow dodał, że wojna przeciwko Ukrainie może wejść na nowy etap — zmienić się w konflikt, w którym używane będą wszystkie rodzaje broni, co doprowadzi do ostatecznego zwycięstwa nad Europą i upadku NATO.
— Nadszedł ten czas: albo blok NATO się rozpadnie i wykończymy Europę, albo zatrzyma się i zgodzi się na wszystkie warunki, byle tylko zawrzeć z nami pokój — powiedział dowódca jednostki Achmat. Dodał, że w wyniku potencjalnego starcia z Rosją większość krajów europejskich przestanie “istnieć jako takie”.
W opinii Ałaudinowa “zjednoczona Europa zrobiła już wszystko, co mogła”, a Rosja osiągnie zwycięstwo w każdych warunkach. — Cóż, zbiorą swoich płetwonurków, 20-30 tys. ludzi. W czym okażą się lepsi od Ukraińców, z którymi walczymy? […] Nie da się pokonać Rosji na polu bitwy — powiedział Ałaudinow. Dodał, że Ukraińcy są “duchem” silniejsi niż wszystkie armie świata razem wzięte.
powiedział, że Rosja stała się zagrożeniem dla Francji i Europy. Zapowiedział między innymi rozpoczęcie dyskusji na temat obrony sojuszników Francji za pomocą jej nuklearnych środków odstraszania.
Wcześniej Aleksiej Żurawlew, zastępca przewodniczącego komisji obrony rosyjskiej Dumy Państwowej, powiedział, że należy przygotować męską populację Rosji do ewentualnej mobilizacji na wojnę z państwami zachodnimi.
— Europa mówi nam, że w latach 2028-2029 ona i jej sojusznicy będą gotowi do wojny z Rosją. Wobec tego konieczne jest szkolenie męskiej populacji i, oczywiście, obrona ojczyzny. Powinniśmy o tym mówić i nie wstydzić się tego. Bo jeśli naprawdę dojdzie do wybuchu wojny, to nie my będziemy temu winni. My o tym nie rozmawiamy, to oni mówią, że będą z nami walczyć — powiedział.
