NFL
Doszło do przykrej scysji.
Kobiety krzyczały w kierunku Jolanty Kwaśniewskiej obraźliwe słowa na temat jej męża. Wówczas pierwsza dama podeszła do nich i powiedziała coś, co na długo zapamiętały.
Jolanta Kwaśniewska od lat wygrywa rankingi na ulubioną pierwszą damę Polek i Polaków. Jej styl, klasa i inteligencja zawsze robiły wrażenie na odbiorcach. Nic dziwnego, że nazywana była “polską Jackie Kennedy”. Swojego czasu stała się pierwszą kobietą, która mogłaby z powodzeniem starać się o urząd prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej
Nigdy nie miała ambicji politycznych, za to gorąco wspierała swojego męża Aleksandra Kwaśniewskiego. Sporo miejsca ich wspólnym relacjom poświęcono w najnowszej książce zatytułowanej “Pierwsza wśród dam – Jolanta Kwaśniewska”. Publikacja Eryka Priebe zawiera wspomnienia znajomych byłej prezydentowej na jej temat. Wśród wypowiadających się znaleźli się: Irena Santor, Daniel Olbrychski, Teresa Rosati i Ryszard Kalisz.
Jednym z rozmówców był znany z działalności na rzecz osób chorych na AIDS ksiądz Arkadiusz Nowak, który często towarzyszył Joannie Kwaśniewskiej podczas jej podroży i wizyt. Przypomniał niezbyt miłe dla prezydentowej wydarzenie, podczas którego murem stanęła za swoim mężem.
Pamiętam różne zdarzenia, które miały miejsce, gdy jeździliśmy z prezydentową po Polsce. Niestety, byłem niejeden raz świadkiem sytuacji, kiedy Jolanta stawała się podmiotem odbierającym negatywne emocje ludzi, które w zasadzie kierowane były do jej męża. Pamiętam, jak kiedyś wchodziliśmy do wrocławskiej katedry, pod którą zebrała się grupa kobiet wykrzykujących bardzo obraźliwe słowa pod adresem prezydenta Kwaśniewskiego. Jolanta zawsze potrafiła zapanować nad emocjami – opowiadał.
W pewnym momencie obróciła się do grupy krzyczących kobiet i krótko powiedziała: “Drogie panie, ja słyszę, co panie wykrzykują pod adresem mojego męża, teraz idę do kościoła i obiecuję, że pomodlę się o zdrowie dla pań, ponieważ myślę, że o rozum modlić się jest już za późno” – przekazała.
Z pewnością krzykliwe kobiety na długo zapamiętały sobie stanowcze słowa pierwszej damy.
