NFL
Donald Tusk zaskoczył islandzką premier podczas konferencji prasowej. Symboliczny gest wywołał uśmiech i zaskoczenie na jej twarzy.
Najpierw rozmowy o wojnie w Ukrainie i bezpieczeństwie Europy, a na koniec niespodzianka z kieszeni marynarki. Podczas wspólnej konferencji prasowej Donald Tusk wręczył premierce symboliczny prezent. Ten od razu wywołał uśmiech na twarzy polityczki.
Donald Tusk wręczył symboliczny prezent premier Islandii. 5
Zobacz zdjęcia
Donald Tusk wręczył symboliczny prezent premier Islandii. Foto: Paweł Supernak / PAP
W środę odbyła się wspólna konferencja premiera Donalda Tuska z premierką Islandii Kristrún Frostadóttir. Szef polskiego rządu podkreślił, że Polska i Islandia mają identyczną ocenę sytuacji w Ukrainie.
Nasza ocena sytuacji w Ukrainie, nasza ocena wojny rosyjsko-ukraińskiej, naszego zaangażowania w pomoc Ukrainie jest identyczna (…). Polska i Islandia, oba państwa są przekonane, że tylko sprawiedliwy pokój, tylko niepodległość Ukrainy, tylko zaprzestanie agresji rosyjskiej daje szansę na pozytywny scenariusz także w przyszłości w Europie i na wschód od Europy — mówił Tusk.
Dodał również, że rozmawiał z Frostadóttir o sytuacji w Europie w kontekście zbliżającego się referendum w Islandii w sprawie ewentualnego otwarcia rozmów o przystąpieniu kraju do Unii Europejskiej.
— Mamy identyczny pogląd na temat potrzeby integrowania naszych wysiłków na rzecz bezpieczeństwa. Byłbym więcej niż szczęśliwy, gdyby Islandia, ale także Norwegia — państwa, z którymi i tak współpracujemy tak blisko, jak to tylko możliwe — były częścią tej samej wspólnoty co Polska — dodał premier.
Pod koniec konferencji Donald Tusk podkreślił, że nie tylko gospodarka i współpraca Polaków pracujących w Islandii są polem do zacieśniania relacji. — Oba narody są bardzo dumne i bogate kulturowo — zaznaczył.
wtedy nastąpił moment, który przyciągnął uwagę wszystkich. Premier wyjął z kieszeni marynarki batonik — Prince Polo — i wręczył go islandzkiej premier. Ten słodycz od lat jest niezwykle popularny na wyspie i stał się wręcz jednym z symboli polsko-islandzkich relacji.
Premierka nie kryła zaskoczenia i radości. — Muszę to powiedzieć. Kto się z tego będzie cieszył? Mój ojciec — zażartowała. Przyznała też, że uwielbia te batoniki, podobnie jak całe jej pokolenie, które na nich wyrastało. Jak zdradziła, Prince Polo można było znaleźć wszędzie — w samochodzie czy w kuchennej szafce
