NFL
Dawid Kubacki zaskoczył wszystkich swoim skokiem w Lahti. Co wydarzyło się na skoczni, że nowym liderem Polaków został Kamil Stoch?
Niepokojący skok w Lahti! Dawid Kubacki fatalnie zaczął weekend z Pucharem Świata. 106,5 metra i dopiero 44. lokata muszą niepokoić. Na obiekcie nie ma jeszcze Kacpra Tomasiaka, ale to zmieni się już niedługo. Dominację Austriaków na sam koniec treningu przerwał Domen Prevc. Oto jak poradził sobie Kamil Stoch, nowy lider Biało-Czerwonych.
Organizatorzy w Lahti przygotowali nietypowy terminarz. W piątek odbędą się dodatkowe zawody za odwołany konkurs PŚ w Ruce. W Finlandii zobaczymy dziś jednak tylko jedną ocenianą serię. Po porannym treningu nie będzie kwalifikacji, a ze względu na napięty terminarz na skoczni odbędzie się decydująca seria z 68 zawodnikami na starcie.
Na taką liczbę startujących nie można było liczyć podczas sesji treningowej, która zaczęła się chwilę po godz. 8.00. W drodze do Lahti z Lilllehammer byli m.in. Kacper Tomasiak i Stephan Embacher. Austriak został w czwartek mistrzem świata juniorów po raz trzeci w karierze, a Polak zgarnął srebro.
Kamil Stoch najlepszy z Polaków. Klapa Dawida Kubackiego
Konkurs w Norwegii zadecydował także o dodatkowej puli w Pucharze Świata. Biało-Czerwoni zyskali w ten sposób szóste miejsce w stawce, a do zawodników, którzy bezpośrednio polecieli do Lahti, dołączy właśnie Tomasiak.
Już o poranku na belce startowej zobaczyliśmy czterech Polaków. Żaden z nich nie znalazł się jednak w ścisłej czołówce. Najlepiej poradził sobie Kamil Stoch, skacząc 120 m i zajął 16. miejsce. Pół metra bliżej lądował Piotr Żyła i był tuż za 38-latkiem.
117 metrów dały Pawłowi Wąskowi 23. lokatę. Niepokojąco wyglądała za to próba Dawida Kubackiego. Obchodzący w przyszłym tygodniu 36. urodziny skoczek szybko zakończył swój lot i osiągnął zaledwie 106,5 m. Zajął dopiero 44. lokatę i by powiększyć swój dorobek w “generalce”, musi się poprawić w konkursie. Na skok nie zdecydował się Maciej Kot.
