Connect with us

NFL

Dawid Kubacki kończy sezon, który nie był dla niego udany, co widać także po stanie konta. Jeden z najbardziej utytułowanych polskich skoczków z pewnością liczył na większe zarobki. Nie zamierza jednak kończyć kariery w najbliższym czasie. Tyle zarobił brązowy medalista z Pjongczang. 🟥 Link w komentarzu👇

Published

on

Dawid Kubacki kończy sezon, który nie był dla niego udany, co widać także po stanie konta. Jeden z najbardziej utytułowanych polskich skoczków z pewnością liczył na większe zarobki. Nie zamierza jednak kończyć kariery w najbliższym czasie. Tyle zarobił brązowy medalista z Pjongczang.

To nie był rok, który Dawid Kubacki będzie chciał wspominać z uśmiechem. Mistrz świata i triumfator Turnieju Czterech Skoczni przechodził przez ogromny kryzys formy.
Brak stabilizacji, absencje w wielu konkursach, a przede wszystkim brak powołania na igrzyska olimpijskie, dopełniły obrazu sezonu, który dla 36-latka był walką o przetrwanie w światowej elicie. Finansowe podsumowanie zimy brutalnie pokazuje, jak daleko Kubacki znalazł się od światowej czołówki.

Kubacki przez lata przyzwyczajał nas do walki o najwyższe cele. Jeszcze nie tak dawno bił się o Kryształową Kulę, a jego konto regularnie zasilały kwoty liczone w setkach tysięcy euro.
W tym sezonie nie mógł liczyć na takie zarobki. W klasyfikacji finansowej zajął odległe, 38. miejsce, a jego łączny zarobek z nagród FIS wyniósł 15 tys. 850 euro – to niecałe 70 tys. zł. Dla porównania – najlepszy w stawce Domen Prevc zainkasował blisko 30 razy więcej.

Tej zimy Kubacki tylko raz mógł liczyć na naprawdę wysoki przelew, ale nie była to zasługa występu indywidualnego. Prawie połowę jego rocznego dochodu stanowi premia za konkurs Super Teamów w Zakopanem.
Polacy zajęli tam 3. miejsce, co dało mu jednorazowy zastrzyk w wysokości 7000 euro. Bez tego, bilans finansowy skoczka z Nowego Targu wyglądałby wręcz dramatycznie.
Indywidualnie Kubacki ani razu nie zameldował się w czołowej dziesiątce. Jego najlepszym wynikiem było 15. miejsce w Sapporo, za które otrzymał 2250 euro. Druga połowa sezonu to w zasadzie finansowa pustynia – od lutego Dawid praktycznie przestał punktować, omijając kluczowe loty narciarskie i kończąc występy bez żadnych premii.

Warto pamiętać, że kwoty te dotyczą jedynie oficjalnych premii od FIS. Polscy skoczkowie, mimo słabszej formy, wciąż mogą liczyć na wsparcie sponsorów, choć kontrakty reklamowe są często uzależnione od wyników sportowych i obecności w mediach, której Kubackiemu tej zimy – z racji braku formy i braku wyjazdu na igrzyska – bardzo brakowało.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247