NFL
Damian Żurek nie miał szczęścia❗ 🇵🇱 Znów znalazł się tuż za podium❗👉
Koszmar Damiana Żurka! Polak znów znalazł się tuż za podium, a tym razem był jeszcze większym faworytem. Ponownie zabrakło niewiele. To drugie igrzyska z rzędu z takim pechem naszych panczenistów.
Damian Żurek był jednym z faworytów do medalu olimpijskiego w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 1000 m, ale niestety musiał obejść się smakiem, zajmując najgorsze miejsce dla sportowca — czwarte. Przed startem jasne było, że Polak jest jeszcze większym faworytem na 500 m. Już po trzech dniach stanął na starcie krótszego dystansu z planem rewanżu.
Panczenista z Tomaszowa Mazowieckiego zgodnie z jego pozycją w światowym rankingu startował w przedostatniej parze. Znał już wynik mistrza olimpijskiego z dłuższego dystansu i największego rywala Jordana Stolza. Amerykanin ustanowił olimpijski rekord z czasem 33,77.
Żurek nieco został na starcie i na pierwszej prostej był dopiero 11. Nadrobił czas na pełnym okrążeniu, ale wpadł na metę dopiero czwarty z czasem 34,35, żegnając się z szansami medalowymi. “Poprawił” zatem pechowy wynik Piotra Michalskiego, który w Pekinie był na tych samych dystansach czwarty i piąty.
Do końca nikt nie wyprzedził Stolza. Drugi był Jenning de Boo, a podium skompletował Laurent Dubreuil. Trzeci Kanadyjczyk wyprzedził Żurka o 0,09 s.
Zobacz także: Bohater narodowy! Nie uwierzycie, jaki kraj zdobył złoty medal na IO
Wcześniej startowali Marek Kania i doświadczony Piotr Michalski. Zawodnik stołecznej Legii również jechał po dobry wynik, ale stracił rytm na ostatnich metrach przed metą. Ostatecznie zajął dobre ósme miejsce. Najstarszy z polskiej trójki Michalski był 24.
Przypomnijmy, że jedyne polskie medale na igrzyskach dla Polski zdobyli skoczek narciarski Kacper Tomasiak oraz inny panczenista Władimir Siemirunnij.
