NFL
Czegoś takiego nikt się nie spodziewał, on naprawdę to zrobił 😱
Ostatnie tygodnie w szeregach Prawa i Sprawiedliwości hasłem przewodnim stał się temat wyboru kandydata na premiera. Działacze i sympatycy zachodzą w głowę, na kogo postawi szefostwo partii z Jarosławem Kaczyńskim na czele. Prezes PiS wypowiedział się na ten temat 19 lutego w rozmowie w Radiu Maryja.
– Sądzę, że w marcu ta sprawa będzie już zupełnie jasna. (…) Ja już decyzję podjąłem, mam daleko idące uprawnienia wynikające ze statutu (…), ale chciałbym to najpierw skonfrontować z większym zgromadzeniem członków naszej formacji – mówił Kaczyński na antenie Radia Maryja.
Polityczni komentatorzy zwracają uwagę, że ujawnienie nazwiska kandydata może mieć dwa cele – zakończenie wewnętrznych napięć w partii oraz skupienie uwagi opinii publicznej na konkretnej osobie, która miałaby reprezentować ugrupowanie w nadchodzących wydarzeniach politycznych.
– Prezes zobaczył, że trzeba przeciąć wewnętrzną nawalankę, a ogłoszenie nazwiska kandydata na premiera będzie najlepszym sposobem. Szczerze? Ludzi teraz nie interesuje program. Uwagę skupiają nazwiska, więc z tego punktu widzenia to byłby ruch dość logiczny – mówił anonimowo polityk PiS w rozmowie z Onetem.
Jarosław Kaczyński fot. KAPiF
Jarosław Kaczyński namawiał Prezydenta
– Jarosław Kaczyński czasami wpada na rozmowy do Pałacu Prezydenckiego do Karola Nawrockiego. Robi to w takiej tajemnicy, że nawet w Pałacu mało kto wie, że do takiego spotkania ma dojść – mówił Jacek Gądek w „Stanie Wyjątkowym”.
Ostatnie rozmowy zdominował temat jednej osoby, a konkretnie Zbigniewa Boguckiego, który bardzo poważnie rozpatrywany był jako kandydat na szefa rządu. Jak jednak wyjaśnia Gądek, Prezydent nie wyraził zgody na wypuszczenie szefa swojej kancelarii. Dziennikarz tłumaczy, że Bogucki nie może pełnić równocześnie funkcji w Kancelarii Prezydenta, ponieważ – jak mówi – „ci ludzie muszą po prostu tyrać na Nawrockiego”.
Gądek podkreśla, że w tej sprawie Kaczyński otrzymał „czarną polewkę” od głowy państwa, a Dominika Długosz komentuje, że odmowa prezydenta wobec lidera PiS stanowi „moment absolutnie historyczny”.
Krzysztof Jackowski aż zbladł, gdy to zobaczył. Zbliża się
Czytaj dalej
Hołownia nie wytrzymał po doniesieniach o swojej chorobie. „Postąpiłeś podle”
Czytaj dalej
Karol Nawrocki powiedział stanowcze „nie”
Ostatecznie Jarosław Kaczyński spotkał się ze ścianą, mimo że – jak wskazuje Jacek Gądek – „długo przekonywał i różne argumenty miały wchodzić w grę”. Prezes Prawa i Sprawiedliwości nie zdecydował się jednak na konfrontację z Karolem Nawrockim, zdając sobie sprawę, że w obecnej sytuacji to jego partia bardziej potrzebuje wsparcia głowy państwa niż odwrotnie. Chodzi między innymi o kwestię tego, komu Nawrocki powierzy misję sformułowania rządu po wyborach w 2027 roku.
Gądek zauważa, że Kaczyński nie chce powtórzyć błędu z początku prezydentury Andrzeja Dudy.
– Jarosław Kaczyński nie chce też popełnić tego błędu, który popełnił na początku prezydentury Andrzeja Dudy. Nie szanował Andrzeja Dudy, pomiatał nim, żądał tylko, by podpisywał ustawy – zaznaczył Gądek.
Symboliczne miało być szybkie przejście lidera PiS i prezydenta na „ty”, co według dziennikarza pokazuje, że „ta relacja jest zupełnie inna”.
– Może nawet się polubili, a na pewno panuje między nimi pewien szacunek – spekuluje Gądek.
W sprawie Zbigniewa Boguckiego Kaczyński musiał jednak odpuścić.
mlzj466rhfjxoqy2aqw
