NFL
“Czas się pożegnać” — pisze zawodnik, do którego miała należeć przyszłość skoków narciarskich. Justin Lisso ogłosił w wieku 26 lat, że nadeszła chwila, której chciał za wszelką cenę uniknąć. 🟥 Link w komentarzu👇
Czas się pożegnać” — pisze zawodnik, do którego miała należeć przyszłość skoków narciarskich. Justin Lisso ogłosił w wieku 26 lat, że nadeszła chwila, której chciał za wszelką cenę uniknąć.
W 2018 r. o Justinie Lisso usłyszał cały świat. Wówczas Niemiec wraz ze swoją reprezentacją sięgnął po drużynowe mistrzostwo świata juniorów, stając się jedną z największych nadziei na sukcesy w Pucharze Świata.
I choć zdobywał punkty w konkursach elity skoków narciarskich, przeżył też istny koszmar, który wrócił do niego na koniec 2025 r.
W 2023 i 2024 r. Lisso miał ogromnego pecha, dwukrotnie zrywając więzadła krzyżowe. Gdy już wydawało się, że po latach przerwy w końcu wróci do startów, w grudniu 2025 r. usłyszał koszmarną diagnozę po raz trzeci. Jak się okazuje, uznał po niej, że to za dużo, by wrócić do zawodowego sportu. Niemiec poinformował właśnie, że kończy karierę.
Czas się pożegnać. Dla każdego sportowca przychodzi taki moment, kiedy trzeba się pożegnać. Dzisiaj ta chwila nadeszła dla mnie: kończę karierę aktywnego skoczka narciarskiego. […]” — pisze w swoim wpisie na Instagramie 26-latek, informując o pożegnaniu z rywalizacją.
Lisso jeszcze w sezonie 2021/2022 notował pojedyncze udane występy w Pucharze Świata. W konkursach w Titisee-Neustadt plasował się na 11. i 13. miejscu. Po raz ostatni w karierze w PŚ wystąpił w Lahti w 2023 r., zajmując 15. pozycję. Dużo lepiej szło mu na poziomie Pucharu Kontynentalnego, gdzie zakończył nawet dwa konkursy na podium.
