NFL
Czarzasty zareagował na decyzję Nawrockiego. Z ust Marszałka padły stanowcze słowa Czytaj więcej:
Marszałek Sejmu i współprzewodniczący Nowej Lewicy, Włodzimierz Czarzasty, wprost odniósł się do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który w planie obrad nadchodzącego posiedzenia RBN umieścił punkt dotyczący wschodnich kontaktów marszałka.
– W żadnej sprawie nie mam sobie nic do zarzucenia – powiedział Czarzasty, dodając, że nie przyjmie postawy obronnej, lecz przechodzi do kontrofensywy. Marszałek zwrócił się bezpośrednio do prezydenta: – Panie prezydencie, ja jestem czysty, a pan? Porozmawiajmy o tym w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
Czarzasty przedstawił też czteropunktowe stanowisko:
Nie dam się zastraszyć.
Oczekuję wyjaśnienia przeszłości prezydenta Nawrockiego.
Nie zmienię swojej postawy wobec działań pana prezydenta.
Skupmy się na problemach obywateli, a nie wzajemnym szczuciu opinii publicznej.
Odpowiedź marszałka nie ograniczyła się do słów. Kancelaria Sejmu złożyła wniosek o rozszerzenie porządku obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Celem jest wyjaśnienie kontaktów Karola Nawrockiego z osobami powiązanymi z pseudokibicami oraz przestępczością zorganizowaną.
Wniosek dotyczy również przeszłości zawodowej prezydenta, w tym pracy w charakterze ochrony w Grand Hotel Sopot w latach 90. i na początku XXI wieku, kiedy hotel był miejscem spotkań osób związanych z przestępczością. Dokument wskazuje, że takie działania są istotne dla bezpieczeństwa i transparentności najwyższych instytucji państwowych.
Decyzja Nawrockiego i kontratak Czarzastego pokazują, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego, powołana do zajmowania się bezpieczeństwem kraju, staje się areną politycznych starć między najwyższymi organami władzy.
To ryzyko osłabienia skuteczności instytucji jest realne, zwłaszcza gdy konflikt polityczny wkracza w obszar instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa. Dla Czarzastego jest to test jego pozycji w koalicji rządzącej oraz wizerunku – stanowcza odpowiedź pokazuje, że nie da się zastraszyć. Dla Nawrockiego natomiast to próba pokazania, że prezydent dba o bezpieczeństwo kraju, nawet w trudnych personalnych sprawach.
Posiedzenie RBN zaplanowane na 11 lutego będzie pierwszym publicznym starciem w tej sprawie. Wynik tego spotkania może zadecydować, czy polskie instytucje bezpieczeństwa pozostaną neutralną strefą strategiczną, czy staną się polem kolejnych politycznych rozgrywek.
