NFL
Czarny słup dymu widać z kilometrów. Na miejscu 65 strażaków
W Rożentalu w województwie pomorskim doszło do pożaru na terenie zakładu zajmującego się utylizacją opon. Ogień objął teren o powierzchni ponad 600 metrów kwadratowych. Na miejscu pracuje 18 zastępów straży pożarnej.
Straż pożarna w Tczewie otrzymała wiadomość o pożarze na terenie zakładu zajmującego się utylizacją opon w piątek o godzinie 16:44. Ogień objął teren o powierzchni ponad 600 metrów kwadratowych. Na miejscu pracuje 65 strażaków. Na ten moment nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Sytuacja wciąż nie została jednak opanowana. Zadymienie jest ogromne.
Nie możemy powiedzieć, że pożar został opanowany. Trwają działania gaśnicze, wszystko zależy od tego, kiedy uda nam się odciąć tę pryzmę ciężkimi maszynami. Na chwilę obecną nie ma bezpośredniego oddziaływania na budynki mieszkalne – mówił w rozmowie z Radiem Zet kpt Michał Myrda z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Tczewie.
Ze względu na to, że na terenie objętym pożarem składowane są opony, okoliczności są wyjątkowo niebezpieczne.
Skupiamy się na opanowaniu pożaru, aby nie dopuścić do jego rozprzestrzeniania. Na tym etapie trudno określić, jak długo potrwa jeszcze akcja – komentował dla PAP mł. asp. Dawid Westrych, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Gdańsku.
Straż pożarna w Tczewie otrzymała wiadomość o pożarze na terenie zakładu zajmującego się utylizacją opon w piątek o godzinie 16:44. Ogień objął teren o powierzchni ponad 600 metrów kwadratowych. Na miejscu pracuje 65 strażaków. Na ten moment nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Sytuacja wciąż nie została jednak opanowana. Zadymienie jest ogromne.
Nie możemy powiedzieć, że pożar został opanowany. Trwają działania gaśnicze, wszystko zależy od tego, kiedy uda nam się odciąć tę pryzmę ciężkimi maszynami. Na chwilę obecną nie ma bezpośredniego oddziaływania na budynki mieszkalne – mówił w rozmowie z Radiem Zet kpt Michał Myrda z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Tczewie.
Ze względu na to, że na terenie objętym pożarem składowane są opony, okoliczności są wyjątkowo niebezpieczne.
Skupiamy się na opanowaniu pożaru, aby nie dopuścić do jego rozprzestrzeniania. Na tym etapie trudno określić, jak długo potrwa jeszcze akcja – komentował dla PAP mł. asp. Dawid Westrych, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Gdańsku.
