NFL
Czarne chmury nad Nawrockim, takiego ciosu nie przewidział. Rząd naprawdę chce to zrobić
Pierwsze sygnały pojawiły się w tle politycznego sporu, ale teraz temat zaczyna żyć własnym życiem. W centrum są kryptowaluty, prezydenckie weto i zapowiedzi, że na stół mogą trafić materiały, które wywołają kolejną awanturę między rządem a Pałacem.
Według informacji opisywanych w mediach rząd ma być gotowy do ruchu, który uderzy nie tylko w Karola Nawrockiego, ale też w znanych polityków prawicy. W przekazie pojawiają się nazwiska: Przemysław Wipler, Janusz Kowalski, Adam Bielan oraz Zbigniew Ziobro. Osią sprawy ma być rzekomy związek z firmą Zondacrypto i szerszym środowiskiem rynku krypto.
To właśnie zestawienie nazwisk ma nadawać historii ciężar polityczny – bo mowa nie o jednej osobie, tylko o potencjalnie większej układance.
Prezydenckie weto i zarzuty o “lojalność wobec sponsorów”
Dodatkowe napięcie wywołało zawetowanie ustawy dotyczącej rynku kryptoaktywów. Po decyzji prezydenta w przestrzeni publicznej pojawiły się mocne komentarze, w tym wpis Radosława Sikorskiego, który uderzył w ton moralnego oskarżenia:
Pan Prezydent nie przedstawił swojego projektu regulacji rynku kryptowalut, lecz ponownie zawetował zmodyfikowany projekt rządowy. Wzruszająca lojalność wobec sponsorów, krajowych i zagranicznych”.
Wątek weta – według relacji – ma też dotyczyć zakresu kontroli państwa nad rynkiem oraz tego, kto miałby realnie trzymać nadzór nad kryptowalutami.
Rząd ma rozważać upublicznienie materiałów i ruch do prokuratury
W tle pojawia się scenariusz najbardziej konfliktowy: upublicznienie materiałów mających świadczyć o powiązaniach prezydenta i części polityków prawicy z rynkiem krypto. Równolegle – jak wynika z doniesień – rozważane ma być składanie zawiadomień do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.
Na tym etapie to nadal zapowiedzi i polityczne przecieki, ale sam fakt, że temat wraca w takim momencie, pokazuje skalę wojny na linii rząd – Pałac Prezydencki.
Co dziś jest pewne, a co pozostaje w sferze zapowiedzi
Pewne jest jedno: sprawa krąży wokół trzech elementów – kryptowalut, weta i planu, by przenieść konflikt na poziom dokumentów i działań prawnych. Reszta – czyli konkretna zawartość listy, materiałów i ewentualne kroki prokuratorskie – pozostaje kwestią kolejnych dni i tego, czy rząd faktycznie zdecyduje się odkryć karty.
