NFL
Czarne chmury nad Nawrockim, czegoś takiego kompletnie się nie spodziewał. W akcji prokuratura, w kraju zawrzało
Czarne chmury nad Nawrockim, czegoś takiego kompletnie się nie spodziewał. W akcji prokuratura, w kraju zawrzało
Sprawa ubrań marki „Nowrocky”, które publicznie nosił prezydent Karol Nawrocki, wraca ze zdwojoną siłą. Tym razem w tle nie ma już tylko medialnych pytań o znak towarowy, ale też konkretne działania instytucji – Prokuratura Okręgowa w Gdańsku skierowała do policji pismo z prośbą o rozważenie wszczęcia postępowania w sprawie możliwego wykroczenia.
Karol Nawrocki w centrum uwagi. Co dokładnie się wydarzyło?
Marka odzieżowa „Nowrocky” sprzedaje koszulki, bluzy i inne produkty oznaczone symbolem „R” w kółeczku, który powszechnie kojarzy się z informacją o zarejestrowanym znaku towarowym. W ostatnich tygodniach temat wybuchł szerzej, bo w tych ubraniach pokazał się publicznie Karol Nawrocki, między innymi podczas spotkania z polską kadrą olimpijską we Włoszech.
Wątpliwości – według opisu sprawy – dotyczą tego, że marka używa oznaczenia sugerującego ochronę prawną, choć procedura rejestracji znaku nie została jeszcze formalnie zakończona. W tekście pojawia się informacja, że trwa tzw. okres przejściowy, który ma zakończyć się pod koniec marca bieżącego roku.
Do dyskusji dołożyły się także pytania o kontekst rodzinny i biznesowy. Według ustaleń dziennikarzy, zgłoszenie znaku towarowego „Nowrocky” do Urzędu Patentowego zostało złożone w listopadzie ubiegłego roku przez Ninę Nawrocką, siostrę prezydenta. Sama spółka prowadząca działalność handlową miała powstać kilka dni później.
Kolejny krok w sprawie. Co znalazło się na biurkach służb?
Po publikacjach medialnych Prokuratura Okręgowa w Gdańsku podjęła formalny krok. Rzecznik prokuratury Mariusz Duszyński przekazał, że do Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku trafiło pismo w związku z możliwością wszczęcia postępowania dotyczącego wykroczenia z art. 308 ustawy Prawo własności przemysłowej.
Z opisu wynika, że chodzi o sytuację, w której ktoś wprowadza do obrotu towary oznaczone w sposób mogący wywołać mylne przekonanie, że produkt korzysta z ochrony prawnej. W takim przypadku może grozić kara grzywny. Pismo prokuratury ma dotyczyć rozważenia wszczęcia postępowania, a policja ma ocenić dalsze kroki proceduralne.
W komunikatach prokuratury podkreślono, że decyzja o skierowaniu pisma zapadła po zapoznaniu się z doniesieniami medialnymi i analizie tego, jak marka prezentuje swój znak. Sedno wątpliwości jest jedno: firma używa symbolu zarejestrowanego znaku, a formalna rejestracja – według przedstawionych informacji – jeszcze się nie zakończyła.
Komentarz z Pałacu. Nawrocki o głośnej sprawie
Prezydent odniósł się do sprawy w programie „Śniadanie Rymanowskiego” w Polsat News. Tłumaczył, że nie czerpie żadnych korzyści finansowych ani marketingowych z działalności firmy sprzedającej odzież z tym logo. Mówił też, że w kampanii ta odzież była elementem rozpoznawalnym, a założenie konkretnej koszulki miało być przypadkowe.
„Akurat włożyłem tę koszulkę. Pożyczyłem ją od mojego fotografa, bo miał akurat taką, a ja miałem stroje oficjalne. Gdyby to była inna polska marka, włożyłbym inną”
Nawrocki podkreślił również, że jako głowa państwa nosi różne polskie marki i nie wynika z tego dla niego żadna korzyść materialna. Odnosząc się do sugestii o możliwym konflikcie interesów, zaznaczył, że prawa do znaku towarowego należą do jego siostry, Niny Nawrockiej, ale – jak wynika z tej wypowiedzi – nie wiąże się to z relacjami finansowymi pomiędzy nimi a firmą. Celem rejestracji ma być zabezpieczenie wizerunku i zapobieżenie wykorzystywaniu znaku w niekorzystnych kontekstach.
