NFL
Coco Gauff zdominowała kort w Dubaju, pozostawiając kibiców w osłupieniu. Czy jej zwycięstwo przybliży ją do szczytu rankingu WTA?
Miał być hit, a doczekaliśmy się totalnej deklasacji! Tłumy kibiców na trybunach w Dubaju wierzyły, że Alexandra Eala sprawi sensację przeciwko turniejowej faworytce. Ale Coco Gauff była niepowstrzymana! Wygrała dziesięć gemów z rzędu (!), a potem nie dała rywalce najmniejszych szans, deklasując ją w rywalizacji o półfinał WTA w Dubaju. Wynik 6:0, 6:2 ma gigantyczne znaczenie dla rankingu.
Organizatorzy mogli tylko zacierać ręce, myśląc o zbliżającym się meczu Coco Gauff z Alexandrą Ealą. W obliczu wycofań Igi Świątek i Aryny Sabalenki oraz kreczu Jeleny Rybakiny to właśnie Amerykanka pozostała w turnieju jako największa gwiazda. Ale to nie ona ściąga na trybuny najwięcej widzów.
Gdy tylko Alexandra Eala wychodzi na kort, w Dubaju rozpoczyna się szaleństwo. Kibice z innych części świata zdążyli już do tego przywyknąć. Filipińczycy długo czekali na swoją gwiazdę w światowym sporcie, a choć ich rodaczka nie zalicza się jeszcze do ścisłej czołówki, to dysponuje potencjałem, który predestynuje ją do walki o najwyższe cele w przyszłości.
Ale starcie z czwartą rakietą świata zapowiadało się na niezwykle trudne zadanie. I pierwsze gemy tylko potwierdziły obawy tych, którzy zastanawiali się, czy 20-latka zdoła już teraz rzucić wyzwanie mistrzyni Rolanda Garrosa.
Pierwsze gemy spotkania okazały się bowiem koszmarem dla młodej pretendentki. Choć Eala potrafiła już w swojej krótkiej karierze na poziomie seniorskim sensacyjnie ograć Igę Świątek w Miami, to na początku starcia o półfinał w Dubaju popełniała błąd za błędem przeciwko Amerykance.
Nie minęło nawet pół godziny gry, a filipińscy kibice na trybunach nie dowierzali własnym oczom. Wszystko przez to, że ich idolka nie zdołała ugrać choćby jednego gema w rywalizacji z przeciwniczką, która w kolejnych latach miała być jej wielką rywalką. Po zaledwie 26 minutach gry to Coco Gauff prowadziła 6:0 i była o krok od awansu do półfinału turnieju WTA w Dubaju.
Filipinka w końcu ugrała upragnionego gema, ale uczyniło to w momencie, gdy spotkanie było już praktycznie rozstrzygnięte, przy wyniku 6:0, 4:0 (!) na rzecz Coco Gauff. Alexandra Eala wygrała nawet dwa gemy z rzędu, przełamując Amerykankę ku uciesze tłumu, ale to był jedynie miły akcent na koniec tego spotkania.
Chwilę później Coco Gauff zapewniła sobie awans do półfinału, zwyciężając 6:0, 6:2. Amerykanka już czeka na rywalkę w meczu o finał, którą będzie albo Antonia Ruzić, albo Elina Switolina. A jeśli Gauff wygra całą rywalizację w Dubaju, wróci na trzecie miejsce w rankingu WTA!
