Connect with us

NFL

Coco Gauff w emocjonującym meczu z Eliną Switoliną przeżyła chwile frustracji, które doprowadziły ją do nietypowego zachowania na korcie. Co się stało?

Published

on

Ależ dreszczowiec w Dubaju! Coco Gauff rozpoczęła walkę o finał od prowadzenia 3:1, ale Elina Switolina odwróciła losy pierwszego seta. W drugim poziom emocji wykraczał poza skalę, a Amerykanka nawet uderzała się rakietą po głowie. Sam drugi set trwał blisko półtorej godziny! O losach spotkania zadecydowały pojedyncze akcje.

Starcia tej dwójki zawsze gwarantują ogromne emocje. Mimo dziesięciu lat różnicy, przed półfinałem w Dubaju ich bilans spotkań to dwa zwycięstwa Gauff i dwie wygrane Switoliny. Ten mecz miał jednak dla obu zawodniczek drugie dno.
Zaledwie trzy tygodnie temu, w ćwierćfinale wielkoszlemowego Australian Open, Switolina brutalnie sprowadziła młodszą rywalkę na ziemię, rozbijając ją 6:1, 6:2. Gauff wyszła na kort na Bliskim Wschodzie żądna rewanżu, a Ukrainka z misją udowodnienia, że wysokie zwycięstwo w Melbourne nie było dziełem przypadku.

Początek spotkania zwiastował realizację planu Gauff. Amerykanka szybko przełamała rywalkę i wyszła na prowadzenie 3:1. Jej radość nie trwała jednak długo. Gauff zaczęła fatalnie serwować, co natychmiast wykorzystała Ukrainka, notując przełamanie powrotne. W samej końcówce seta grająca coraz pewniej Switolina wypracowała sobie kolejne szanse na breaka. Wykorzystała trzecią piłkę i przy własnym podaniu zamknęła seta wynikiem 6:4.

Drugi set to prawdziwy festiwal niemocy serwisowej z obu stron i rosnącej frustracji. Switolina ruszyła za ciosem, błyskawicznie przełamała Gauff i odskoczyła na 2:0. Amerykanka zdołała odrobić straty, ale kosztowało ją to ogromnie dużo nerwów.
Przy stanie 2:2 w grze Gauff nastąpiła kolejna zapaść. Lawina niewymuszonych błędów sprawiła, że Switolina ponownie odebrała jej podanie. Wściekłość 21-latki sięgnęła zenitu. Po przegranym gemie Amerykanka zaczęła obijać własną głowę strunami rakiety.

Końcówka drugiego seta to już tenisowy dreszczowiec w czystej postaci. Przy stanie 6:5 Gauff stanęła przed doskonałą szansą na wyrównanie stanu meczu, wypracowując sobie dwie piłki setowe. Amerykanka nie potrafiła jednak postawić kropki nad “i”. Grająca z ogromną determinacją Switolina przetrwała ten krytyczny moment, obroniła się i ostatecznie doprowadziła do tie-breaka.

To, co wydarzyło się w końcówce drugiego seta, kibice z całą pewnością zapamiętają na długo. Ukrainka miała cztery piłki meczowe, ale szalejąca w obronie Gauff nic sobie z tego nie robiła. Kapitalnie kończyła trudne piłki, często schodząc do siatki, ale ona również miała problemy z domknięciem seta. Ostatecznie wygrała po wielkiej bitwie 7:6(13).
Pełen walki był również trzeci set, w którym po szybkim przełamaniu w obie strony na 1:0 i 1:1 później tenisistki znacznie skuteczniej serwowały. Najwięcej emocji dostarczyły dwa ostatnie gemy. Przy stanie 4:4 Switolina dwukrotnie obroniła piłki na przełamanie, a w kolejnym gemie sama wykorzystała drugą piłkę meczową.

Tuż po ostatniej akcji Ukrainka nie mogła uwierzyć, że trwające dokładnie 186 minut spotkanie padło jej łupem. Switolina w finale zagra z Jessicą Pegulą. Mecz odbędzie się w sobotę.
Przegrana Gauff ma bezpośrednie przełożenie na sytuację Jeleny Rybakiny i Igi Świątek w rankingu WTA. Kazaszka utrzyma trzecią pozycję, a dla Polki oznacza to, że Amerykanka nie zbliży się do niej na zaledwie 240 pkt, co stałoby się, gdyby wygrała turniej w Dubaju.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247