NFL
Co za wyścig! ➡️
Polakom na igrzyskach olimpijskich w Mediolanie już wielokrotnie zabrakło setnych sekundy do zdobycia medalu, ale tym razem los się odwrócił, choć nie na taką skalę. Felix Pigeon awansował do ćwierćfinału zawodów w short tracku na 500 m, będąc szybszym od swojego rywala o 0,012 s, czyli 13 cm na mecie. O wielkim pechu może mówić inny z Biało-Czerwonych, który nie uzyskał awansu, choć był szybszy od Pigeona. Oto jak do tego doszło.
Z każdego biegu kwalifikacyjnego do ćwierćfinału awansowało dwóch zawodników oraz czterech najlepszych z trzecich miejsc. Pigeon brał udział w czwartym wyścigu, a jego rywalami byli Liu Shaoang, Daeheon Hwang i Nicolas Andermann. Na mety pierwszy z czasem 41,100 s dotarł Chińczyk. Pasjonujący bój o drugą lokatę stoczyli Polak i Koreańczyk.
Ostatecznie to Pigeon dotarł na metę drugi z czasem 41,179 s, a trzeci był Azjata, który uzyskał czas 41,191 s. Polak wyprzedził rywala o 13 cm, co okazało się kluczowe, bo Koreańczyk nie znalazł się w gronie czterech najlepszych zawodników z trzecich miejsc.
W tym gronie nie znalazł się również Michał Niewiński, który może mówić o sporym pechu. Polak uzyskał czas 41,174 s, ale w swoim biegu zajął trzecie miejsce za plecami Thomasa Nadaliniego i Melle van ‘T Wouta. Trzech zawodników zostało jednak awansowanych przez sędziów, po ucierpieniu w wyniku czyjegoś przewinienia, a inny z zawodników z trzeciego miejsca był szybszy.
Z dalszej rywalizacji odpadła również Gabriela Topolska, która na 1000 m uzyskała czas 1.31,541 s i zajęła w swoim biegu ostatnie, piąte miejsce.
Pigeon w ćwierćfinałach w short tracku na dystansie 500 m wystartuje w środowy wieczór.
