NFL
Co za pech! 🙁 ➡
Co za pech Natalii Maliszewskiej! Reprezentantka Polski miała wielkie nadzieje na awans do półfinału olimpijskiej rywalizacji w short tracku w wyścigu na 500 m, ale na jednym z ostatnich zakrętów Polka zanotowała upadek, który pozbawił ją nadziei na awans.
Dla Natalii Maliszewskiej był to główny start na tych igrzyskach olimpijskich. Po udanych kwalifikacjach wydawało się, że Polka powalczy o awans co najmniej do półfinału. Niestety, w jej biegu zdarzył się najgorszy możliwy scenariusz.
Maliszewska po starcie z zewnętrznego toru miała trudne zadanie, by znaleźć się w czołowej dwójce w stawce pięciu zawodniczek. Po pierwszym zakręcie Polka była czwarta i szukała okazji, by wyprzedzić swoją rywalkę. To było ważne — trzecie miejsce dawało nadzieję na awans jako jedna z dwóch zawodniczek z czasem właśnie z trzech miejsc.
Niestety, na przedostatnim okrążeniu Maliszewska upadła na lód, przekreślając swoje szanse na sukces we Włoszech. Ostatecznie dotarła do mety na ostatnim miejscu.
To dla Maliszewskiej koniec marzeń o sukcesie. W rywalizacji sztafet Polka odpadła już w ćwierćfinale, nie mając nawet okazji na walkę o medal igrzysk w Mediolanie i Cortina d’Ampezzo.
W dzisiejszej rywalizacji w short tracku obejrzymy natomiast jeszcze jednego Polaka. W konkurencji biegu na 1000 m mężczyzn występuje Michał Niewiński, który powalczy o sprawienie wielkiej niespodzianki.
