NFL
Co za ogromny pech❗😳😳😳 ➡
Jelena Rybakina śrubuje świetne statystyki w rywalizacji z czołówką tenisistek na świecie. Kazaszka, która dotychczas miała problem z ustabilizowaniem formy przez dłuższy okres, dziś wygrywa mecz za meczem kolejny tydzień z rzędu. Piąta rakieta świata zdradziła po zwycięstwie z Igą Świątek, co spowodowało tak radykalną zmianę.
Na początku konferencji tenisistka odniosła się do samej rywalizacji ze Świątek, którą wygrała w dwóch setach 7:5, 6:1. — Myślę, że początek był trochę wolny, chyba u nas obu, bo procent pierwszego serwisu nie był wysoki. Może dlatego, że wczoraj trenowałyśmy w hali, bo było zbyt gorąco. Potem trzeba było się przestawić. W drugim secie spróbowałam podrzucać piłkę z trochę innego miejsca i lekko zmienić podrzut, i cieszę się, że to zadziałało — przyznała.
Kazaszka odniosła się do trudów związanych z dotarciem do kluczowego etapu najważniejszych turniejów. — Najtrudniejsze jest chyba utrzymanie regularności przez pełne dwa tygodnie. Zawsze trafiają się trudne dni — grasz czasem w hali, czasem na zewnątrz, w słońcu albo w nocy. Te warunki bywają podchwytliwe i ważne jest, jak szybko potrafisz się do nich dostosować — przyznała.
Myślę, że teraz jestem spokojniejsza, gdy dochodzę daleko w turnieju. Na początku kariery, kiedy grasz pierwszy finał albo pierwszy raz jesteś tak daleko, emocje są większe. Teraz czuję, że po prostu wykonuję swoją pracę i staram się poprawiać każdego dnia. To kolejny dzień, kolejny mecz — podkreśliła.
Rybakina w ostatnich miesiącach ustabilizowała formę na wysokim poziomie, o czym świadczą statystyki rywalizacji z czołowymi rywalkami. Od października Kazaszka ma bilans 8–0 z zawodniczkami z Top 10 i 18–2 ogółem.
— Myślę, że pod koniec poprzedniego sezonu, w ostatnich turniejach, zyskałam dużo pewności siebie w trudnych meczach. To coś, co starałam się przenieść na ten sezon. Nadal jest wiele rzeczy do poprawy, ale najważniejsze jest to, że staram się być agresywna, kiedy tylko mam okazję wejść w kort i czasem trochę zaryzykować. Nawet dzisiaj kilka piłek było bardzo blisko linii albo na linii. Cieszę się, że tym razem było to po mojej stronie, ale dla mojej gry kluczowe jest właśnie utrzymywanie agresji — stwierdziła wprost.
Na koniec tenisistka skomentowała fakt, że boksy trenerskie są w tegorocznym Australian Open dość blisko zawodników. — Dla mnie to oczywiście lepsze rozwiązanie, bo lepiej słyszę trenerów. Miło jest dostać wskazówki, szczególnie gdy coś nie działa. Uważam, że to był dobry pomysł, żeby trenerzy byli trochę bliżej kortu — powiedziała.
Przypomnijmy, że Jelena Rybakina zdominowała ćwierćfinał Australian Open 2026, pokonując Igę Świątek 7:5, 6:1. Pierwszy set był bardzo wyrównany — obie tenisistki pewnie utrzymywały swoje podania, aż do stanu 5:5. W decydującym momencie Kazaszka podniosła poziom gry: najpierw wygrała znakomity gem serwisowy, kończąc go asami, a następnie przełamała Świątek, zamykając pierwszą partię 7:5 po 59 minutach intensywnej wymiany.
W drugim secie Rybakina całkowicie przejęła inicjatywę. Jej serwis był praktycznie nie do przełamania, a agresywna gra przy siatce i precyzyjne returny sprawiły, że Świątek nie mogła znaleźć odpowiedzi. Polka próbowała walczyć i odgryzać się forhendami, ale przewaga Rybakiny była zdecydowana, a set zakończył się wynikiem 6:1. Kazaszka pewnie awansowała do półfinału, pokazując, że w tym turnieju należy się z nią liczyć.
