NFL
Cisza w kurii, szok wśród wiernych. Nagle odwołany bliski współpracownik biskupa Czytaj więcej:
Do zdarzenia doszło 27 grudnia. Jak informuje lokalny serwis Istotne, ksiądz Tomasz K. został zatrzymany przez policjantów, gdy prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Duchowny miał zmierzać na odpust do Jeleniej Góry, miasta dobrze mu znanego — to właśnie tam rozpoczynał swoją kapłańską posługę.
Policja nie podała szczegółów sprawy, ograniczając się do lakonicznego komunikatu. Potwierdzono jedynie, że tego dnia funkcjonariusze zatrzymali 42-letniego mieszkańca powiatu legnickiego, a sprawa trafi do sądu. Mundurowi nie ujawnili, czy badanie wykazało stan po użyciu alkoholu, czy nietrzeźwość.
Dla wielu wiernych już sam fakt, że duchowny — i to pełniący tak wysoką funkcję w kurii — miał prowadzić samochód po alkoholu, jest szokujący. Tym bardziej że chodziło o drogę na wydarzenie religijne.
Kilka dni po policyjnej interwencji diecezja legnicka opublikowała krótki komunikat. Poinformowano w nim, że ks. Tomasz K. przestał pełnić funkcję sekretarza biskupa legnickiego. W oficjalnym oświadczeniu zabrakło jednak wyjaśnienia powodów tej decyzji.
Dopiero w rozmowie z dziennikarzami serwisu Istotne rzecznik diecezji, ks. Waldemar Wesołowski, ujawnił kulisy sprawy.
— W związku z tym, że biskup legnicki dowiedział się o możliwości złamania przez księdza sekretarza przepisów obowiązujących wszystkich kierowców, odwołał go z pełnionej funkcji i obowiązków z nią związanych — przekazał rzecznik.
Sformułowanie „możliwość złamania przepisów” wzbudziło dodatkowe emocje. Część komentujących zarzuca kurii zbyt ostrożny, a wręcz wymijający język. Inni podkreślają jednak, że decyzja o natychmiastowym odwołaniu duchownego świadczy o szybkiej reakcji biskupa.
Skandal w diecezji legnickiej wstrząsnął wiernymi tuż po świętach. Sekretarz biskupa legnickiego Andrzeja Siemieniewskiego, ks. Tomasz K., został zatrzymany przez policję za jazdę pod wpływem alkoholu. Duchowny jechał na odpust do Jeleniej Góry. Kilka dni później kuria ogłosiła, że ksiądz stracił swoje stanowisko. Oficjalnie — bez podania przyczyn.
Policja zatrzymuje księdza. Wracał na odpust
Kuria odwołuje sekretarza. Bez wyjaśnień
Kim jest ks. Tomasz K.? Ważna funkcja i zaufanie biskupa
Policja zatrzymała duchownego. Jechał na kościelną uroczystość
Do zdarzenia doszło 27 grudnia. Jak informuje lokalny serwis Istotne, ksiądz Tomasz K. został zatrzymany przez policjantów, gdy prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Duchowny miał zmierzać na odpust do Jeleniej Góry, miasta dobrze mu znanego — to właśnie tam rozpoczynał swoją kapłańską posługę.
Policja nie podała szczegółów sprawy, ograniczając się do lakonicznego komunikatu. Potwierdzono jedynie, że tego dnia funkcjonariusze zatrzymali 42-letniego mieszkańca powiatu legnickiego, a sprawa trafi do sądu. Mundurowi nie ujawnili, czy badanie wykazało stan po użyciu alkoholu, czy nietrzeźwość.
Dla wielu wiernych już sam fakt, że duchowny — i to pełniący tak wysoką funkcję w kurii — miał prowadzić samochód po alkoholu, jest szokujący. Tym bardziej że chodziło o drogę na wydarzenie religijne.
Kuria odwołała księdza. „Możliwość złamania przepisów”
Kilka dni po policyjnej interwencji diecezja legnicka opublikowała krótki komunikat. Poinformowano w nim, że ks. Tomasz K. przestał pełnić funkcję sekretarza biskupa legnickiego. W oficjalnym oświadczeniu zabrakło jednak wyjaśnienia powodów tej decyzji.
Dopiero w rozmowie z dziennikarzami serwisu Istotne rzecznik diecezji, ks. Waldemar Wesołowski, ujawnił kulisy sprawy.
— W związku z tym, że biskup legnicki dowiedział się o możliwości złamania przez księdza sekretarza przepisów obowiązujących wszystkich kierowców, odwołał go z pełnionej funkcji i obowiązków z nią związanych — przekazał rzecznik.
Sformułowanie „możliwość złamania przepisów” wzbudziło dodatkowe emocje. Część komentujących zarzuca kurii zbyt ostrożny, a wręcz wymijający język. Inni podkreślają jednak, że decyzja o natychmiastowym odwołaniu duchownego świadczy o szybkiej reakcji biskupa.
Nowe dwa dni wolne od pracy. Premier wydał zarządzenie, które to gwarantuje
Czytaj dalej
Naszym oczom ukazało się nowe nagranie Przemysława Czarnka. Padły ostre słowa. Burza w sieci
Czytaj dalej
Kim jest ks. Tomasz K.? Zaufany współpracownik biskupa
Jak przypomina „Gazeta Wyborcza”, ks. Tomasz K. został sekretarzem biskupa Andrzeja Siemieniewskiego w styczniu 2022 roku. Funkcja ta wiąże się z dużym zaufaniem i bliską współpracą z ordynariuszem diecezji.
Kapłan został wyświęcony w 2011 roku. Swoją pierwszą parafię miał właśnie w Jeleniej Górze. Później pracował m.in. w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Legnickiej, kształcąc przyszłych księży.
Co istotne, ks. Tomasz K. pełnił również funkcję penitencjarza. Oznacza to, że był upoważniony przez biskupa do odpuszczania najcięższych grzechów, zarezerwowanych zwykle dla Stolicy Apostolskiej. To dodatkowo potęguje skalę skandalu w oczach wiernych.
Sprawa trafi teraz do sądu, który rozstrzygnie odpowiedzialność karną duchownego. Kuria nie informuje, czy wobec księdza zostaną wyciągnięte dalsze konsekwencje kościelne. Jedno jest pewne — ten incydent na długo pozostanie cieniem nad diecezją legnicką.
