NFL
Choć po turnieju w Indian Wells doszło do kluczowej zmiany w rankingu WTA i Jelena Rybakina wyprzedziła Igę Świątek i to ona jest teraz wiceliderką tego zestawienia, to w nadchodzącej imprezie w Miami nasza zawodniczka będzie rozstawiona z nr 2, a Kazaszka z nr 3. Jest to dość kontrowersyjne, ale ma swoje wytłumaczenie. Jest ono proste.
Choć po turnieju w Indian Wells doszło do kluczowej zmiany w rankingu WTA i Jelena Rybakina wyprzedziła Igę Świątek i to ona jest teraz wiceliderką tego zestawienia, to w nadchodzącej imprezie w Miami nasza zawodniczka będzie rozstawiona z nr 2, a Kazaszka z nr 3. Jest to dość kontrowersyjne, ale ma swoje wytłumaczenie. Jest ono proste.
Rybakina dzięki dotarciu do finału w Indian Wells i odpadnięciu Igi Świątek w ćwierćfinale z Eliną Switoliną wyprzedziła naszą zawodniczkę i ma nad nią 520 pkt przewagi, co sprawia, że Polce trudno będzie odzyskać drugą lokatę w Miami. Mimo tego w teorii ma lepsze rozstawienie od swojej rywalki.
Wszystko dlatego, że rozstawienia zostały przydzielone jeszcze w trakcie turnieju w Indian Wells i choć już od kilku dni było jasne, że Rybakina będzie przed Świątek w rankingu, oficjalna aktualizacja rankingu WTA miała miejsce dopiero w poniedziałek.
To sprawia, że Kazaszka i liderka rankingu, Aryna Sabalenka, są “na kursie kolizyjnym” i mogą zmierzyć się ze sobą w Miami już w półfinale. Świątek na którąś z nich trafi najwcześniej w potencjalnym finale.
W zeszłym roku po triumf w Miami sięgnęła Aryna Sabalenka, która w finale pokonała Jessicę Pegulę. Iga Świątek odpadła w ćwierćfinale imprezy, a Jelena Rybakina w ogóle nie brała w niej udziału, więc nie ma do obrony żadnych punktów w rankingu.
