Connect with us

NFL

Były reprezentant Polski karierę zakończył w 2020 roku. Oto, co dziś robi ➡️

Published

on

Gdy trafił do reprezentacji Polski, nie wszyscy byli z tego powodu zadowoleni. Po latach Sebastian Boenisch przyznał, że sam żałuje jednej rzeczy z tych czasów. A co robi teraz? Z jednej strony postanowił usunąć się w cień. Z drugiej prężnie działa i w końcu ma czas na rzeczy, których nie mógł robić podczas kariery piłkarskiej.

Sebastian Boenisch występował w kadrze młodzieżowej Niemiec, ale w 2010 r. zdecydował się na grę dla reprezentacji Polski. Urodził się w Gliwicach i miał prawo ubiegać się o polski paszport. Bardzo na niego liczył trener reprezentacji, Franciszek Smuda, który budował kadrę na Euro 2012. Do drużyny narodowej byli w tamtym czasie ściągani wychowani w innych krajach piłkarze, jak: Ludovic Obraniak, Eugen Polanski czy Damien Perquis. Boenischa zatem nie wszyscy przyjmowali ciepło

Zadebiutował we wrześniu 2010 r. w spotkaniu z Ukrainą. Urodzony w Gliwicach piłkarz w sumie rozegrał w reprezentacji Polski 14 meczów. Jego kariera zaczęła pikować, zawodnik grał w coraz gorszych klubach, a w 2020 r. zakończył karierę.

Pierwsze półtora roku po zakończeniu kariery to był trudny czas. Z powodu pandemii koronawirusa nie można było robić wielu rzeczy. Ale w 2021 r. zacząłem pracować jako menedżer i wciąż bardzo mi się to podoba. Cały czas jestem w ruchu. Bywam na obozach, podróżuję, jeżdżę — nie ukrywał. I dodawał, że dość często bywa w Polsce.
— Oczywiście uwielbiam też przebywać w domu z moimi dziećmi, ale taka praca naprawdę mi odpowiada. Podróżuję do Polski, Niemiec, Turcji itd. To dla mnie super sprawa. Skoro całe życie byłem w świecie futbolu, to byłem pewny, że po zakończeniu kariery również tak pozostanie. Na co dzień reprezentujemy zawodników, ale czasem też same kluby. W zależności od sytuacji. Oczywiście nigdy naraz, bo to nie jest dozwolone — mówił “Faktowi” w maju 2023 r.

A jak Sebastian Boenisch wspomina grę w reprezentacji Polski? Od razu przychodzi mu na myśl jedna rzecz, której do tej pory żałuje. Jednocześnie wspomniał także o Jakubie Błaszczykowskim, z którym miał bardzo dobry kontakt.
— Kuba to bardzo miły gość. Darzę go ogromną sympatią. Kuba mówił bardzo dobrze po niemiecku i czasem próbowaliśmy rozmów w tym języku, gdy graliśmy razem w reprezentacji. Z perspektywy czasu wolałbym, żeby mój polski był w tamtym czasie lepszy. To ułatwiłoby wiele spraw — nie ukrywał po czasie Beonisch, który w 2013.r. poślubił Miss Austrii, Tatjanę Batinić.

Moja żona Tatiana jest z Chorwacji, rodzina w Niemczech, a my mieszkamy na co dzień w Wiedniu. W domu najczęściej rozmawiamy po niemiecku, choć czasem żona mówi trochę do nich po chorwacku. Śmieszne jest to, że w przypadku najmłodszego syna czasem ja powiem coś po polsku lub żona po chorwacku, a on odpowiada po niemiecku — opowiadał. Mnogość języków mimo to nie była dla jego rodziny przeszkodą.
— Nie przykładam wagi do tego, który z języków jest najlepszy. Ważne, by umieć się porozumieć. A im więcej zna się języków, tym lepiej. Niemal co weekend jestem w Zagrzebiu. Jest tam wielu wspaniałych zawodników. Pomiędzy Wiedniem a stolicą Chorwacji jest ok. czterech godzin drogi — opowiadał.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247