NFL
Były mediacje i próby załagodzenia konfliktu, ale wokół Jakuba Rutnickiego i Radosława Piesiewicza znów wrze ❗👉
Były mediacje i próby załagodzenia konfliktu, ale wokół Jakuba Rutnickiego i Radosława Piesiewicza znów wrze. Kilkanaście godzin po ślubowaniu olimpijskim minister sportu i turystyki nie przebierał w słowach. Oto co napisał na temat prezesa PKOl.
Od wielu tygodni wrze na linii Radosław Piesiewicz — Jakub Rutnicki. Pierwsze niesnaski pojawiły się już przy okazji rozmów dotyczących organizacji igrzysk olimpijskich w Polsce, przy których prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego został pominięty.
W odwecie… minister sportu i turystyki nie otrzymał natomiast akredytacji na zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie, a według informacji serwisu WP SportoweFakty, PKOl nawet nie wystąpił o przepustkę dla Rutnickiego. A to dopiero początek.
W ostatnim czasie Rutnicki otwarcie skrytykował działania Piesiewicza i podejście do rozmów z prezesem Polskiego Związku Narciarskiego Adamem Małyszem. Tuż przed igrzyskami wywiązała się ogromna burza związana z powołaniami poszczególnych zawodników do reprezentacji.
W czwartek 30 stycznia z inicjatywy Rutnickiego doszło natomiast w Warszawie do spotkania zwaśnionych stron. I wydawać by się mogło, że doszło do symbolicznego zakopania toporu wojennego. Tak wynikało zresztą z wypowiedzi samego Rutnickiego.
— Rozmawialiśmy bardzo długo, rozmawialiśmy blisko trzy godziny, więc myślę, że wiele kwestii sobie wyjaśniliśmy. Jesteśmy tutaj przede wszystkim ze względu na wielki szacunek dla naszych wspaniałych zawodników i na tym będę się koncentrował — mówił minister sportu w piątek przy okazji ślubowania olimpijskiego.
Według informacji “Faktu” Rutnicki miał otrzymać zaproszenie na spotkanie z Piesiewiczem, które miało dotyczyć przyznania mu akredytacji na ZIO. Rutnicki tuż po uroczystości opuścił jednak budynek, a w sobotę w sieci znów uderzył w Piesiewicza.
Dla mnie Polska jest najważniejsza. Bardzo się cieszę, że wręczyłem pani Natalii Czerwonce polską flagę, która jest z naszymi sportowcami w Mediolanie. Nawet podłe insynuacje Radosława Piesiewicza, który piękną uroczystość wykorzystuje do swoich ohydnych gierek politycznych tego nie zmienią” — napisał na portalu X minister sportu Jakub Rutnicki i dodał: każda taka próba będzie wiązała się z podjęciem stanowczych kroków prawnych.
