NFL
Była 19:36, gdy prowadzący „Wiadomości” w TVP ogłosił pilny komunikat. Nie krył oburzenia. „Panika i strach” Czytaj więcej:
Rząd uruchamia nadzwyczajne działania. W ramach operacji nazwanej roboczo „Powrót” do akcji mają zostać wykorzystane samoloty sił zbrojnych. Chodzi o sprowadzenie Polaków przebywających w regionach objętych kryzysem.
Jak zapowiedział premier Donald Tusk, państwo zrobi wszystko, by umożliwić obywatelom bezpieczny powrót do kraju. – „Ewakuujemy każdego” – zapewnił szef rządu, podkreślając, że sytuacja jest dynamiczna i wymaga pełnej mobilizacji służb.
Polskie maszyny wojskowe, aby mogły zostać wysłane za granicę, potrzebują formalnej zgody prezydenta. W tej sprawie głos zabrał również Karol Nawrocki, który zadeklarował poparcie dla wniosku o użycie wojskowych samolotów do ewakuacji obywateli.
Nie oznacza to jednak, że pomoc dotrze wszędzie. Jak zaznaczają przedstawiciele rządu, nie w każdym miejscu możliwe jest bezpieczne lądowanie. – „Naszym zadaniem jest sprostać tej nietypowej sytuacji” – mówił premier.
Premier: „Ewakuujemy każdego”
Rząd podkreśla, że działania są skoordynowane i prowadzone wielotorowo. – „Jesteśmy skoncentrowani na koordynacji tej akcji” – zapewnia Donald Tusk. Według danych przekazywanych przez administrację, utrudnienia dotyczą około 4,5 tysiąca pasażerów. Ponad 1300 osób wciąż nie wróciło do Polski.
Pierwsze ewakuacje już się odbyły. Kilka osób z Izrael i Jordania przetransportowano do Egipt, skąd polecieli do kraju. Z kolei powroty z Dubaj odbywają się przez Oman.
Wieczorne wydanie „Wiadomości” stało się areną ostrej wymiany zdań. Prowadzący nie krył oburzenia, odnosząc się do narracji polityków Prawo i Sprawiedliwość, którzy sugerują, że Polacy za granicą zostali pozostawieni sami sobie.
Przedstawiciele rządu odpowiadają wprost: – „To jest próba zbijania kapitału na wojnie. Sianie paniki i strachu”.
Czy wakacje na Cyprze są bezpieczne? Relacje Polaków po uderzeniu drona w bazę wojskową
Czytaj dalej
USA zatopiły irańską fregatę u wybrzeży Sri Lanki. Dziesiątki ofiar śmiertelnych
Czytaj dalej
Panika, wybuchy i loty przekładane w ostatniej chwili
Najbardziej przejmujące są jednak relacje samych powracających. Do Katowice dotarli już pierwsi ewakuowani z Omanu. Ich lot był przekładany kilkukrotnie.
– „Było słychać wybuchy i wszyscy wpadli w panikę. Dzisiaj szczęśliwie wróciliśmy” – mówią.
– „To wyglądało w ten sposób, że już pakowaliśmy walizki, a potem znowu musieliśmy wrócić do pokoju. Ta niepewność to było najgorsze, co nam tam doskwierało” – relacjonują.
Inni podkreślają, że kluczowa była odporność psychiczna. – „Trzeba być dzielnym. Strach wiązał się z opcjami powrotu” – przyznają.
Niepokój widać także w kraju. W wielu miejscach pojawiły się kolejki na stacjach benzynowych. Choć rząd zapewnia, że sytuacja jest pod kontrolą, emocje są ogromne.
Jedno jest pewne: operacja dopiero się rozpędza, a najbliższe dni będą kluczowe dla setek rodzin czekających na swoich bliskich. W tle polityczne spory, dramatyczne relacje i pytanie, czy państwo zdoła sprostać wyzwaniu, które przyszło nagle i w najmniej oczekiwanym momencie.
Tagi:
