Connect with us

NFL

Burza w sejmie. “Nieślubne dziecko Szydło i Morawieckiego”. Padły mocne słowa Czytaj więcej:

Published

on

Czwartkowe głosowanie nad wotum nieufności wobec ministra rolnictwa zakończyło się porażką wnioskodawców. Sejm nie poparł wniosku złożonego przez Prawo i Sprawiedliwość, a Stefan Krajewski pozostał na stanowisku. Zanim jednak doszło do głosowania, w sali plenarnej wybrzmiały wyjątkowo ostre wystąpienia.

– Wniosek nie przedstawia ani jednego twardego faktu. To akt zemsty politycznej. Od kiedy wszedłem do ministerstwa, skończyły się układy, zaczęły się audyty i zostały złożone zawiadomienia do prokuratury – mówił minister z mównicy sejmowej.

Według niego działania PiS są próbą odwetu za zmiany w resorcie i rozliczenia z przeszłości. Krajewski przekonywał, że nie chodzi o realną ocenę jego pracy, lecz o polityczną demonstrację siły i próbę podważenia wiarygodności rządu.

Minister podkreślał, że jego celem jest uporządkowanie sytuacji w resorcie, zwiększenie przejrzystości wydatków i odbudowa zaufania rolników do instytucji państwa. W jego ocenie wniosek o wotum nieufności był próbą zablokowania tych działań.

Mercosur i oskarżenia wobec PiS
Jednym z głównych wątków wystąpienia ministra była umowa handlowa między Unią Europejską a krajami Mercosur. Krajewski stwierdził, że odpowiedzialność za jej wynegocjowanie spoczywa na poprzednich rządach.

– Mercosur to nieślubne dziecko Beata Szydło i Mateusz Morawieckiego, którym opiekowali się po kolei wszyscy ministrowie rolnictwa z PiS. Dziecko, które porzuciliście i dziś domagacie się od nas alimentów – powiedział, wywołując poruszenie na sali.

Minister zarzucił politykom PiS, że dziś próbują zrzucić odpowiedzialność na obecny rząd, mimo że to za ich kadencji podejmowano kluczowe decyzje. Opozycję nazwał „fałszywymi obrońcami rolników”, twierdząc, że ich troska o wieś ma charakter wyłącznie deklaratywny.

Krajewski odniósł się także do kwestii napływu zboża z Ukrainy. Jak podkreślił, to w czasie rządów PiS doszło do niekontrolowanego otwarcia rynku, w tym na tzw. zboże techniczne. Według niego do Polski trafiło nawet 60 razy więcej zboża niż w poprzednich latach, co – jak mówił – uderzyło w interesy krajowych producentów.

W jego ocenie obecny rząd musi dziś mierzyć się ze skutkami decyzji poprzedników, a wniosek o wotum nieufności jest próbą odwrócenia uwagi od tamtych zaniedbań.

Znalazł sposób na oszukanie systemu kaucyjnego. Na jednej butelce zarobił prawie 200 tys. zł
Czytaj dalej

Przy tych objawach od razu idź do lekarza. Onkolog ostrzega, to może być rak
Czytaj dalej
Tusk: „Nie będziecie mogli nic ukraść”
Debata nad wotum nieufności szybko przerodziła się w szeroką polityczną konfrontację. Głos zabrał także premier Donald Tusk, który ostro skrytykował działania opozycji.

– Nie wiem, co gorsze dla polskiego rolnictwa: wasze rządy czy powódź – mówił z mównicy. – Wszystkie wasze słowa, wnioski, okrzyki i wrzaski mają podważyć zaufanie do strategicznego wyboru silnej, niepodległej Polski w silnej, zjednoczonej Europie.

Premier oskarżył PiS o blokowanie środków dla Polski i działania na szkodę państwa. – Robicie wszystko, żeby zablokować pieniądze dla Polski, gdy ich nie możecie ukraść. Chcę wam powiedzieć: dopóki rządzimy, dopóki jestem premierem, nie będziecie mogli nic ukraść – grzmiał.

Ostatecznie wniosek o wotum nieufności przepadł, a minister rolnictwa utrzymał stanowisko. Jednak czwartkowa debata pokazała, że spór o politykę rolną i odpowiedzialność za decyzje z ostatnich lat pozostaje jednym z najbardziej zapalnych punktów w polskiej polityce. Emocje nie opadną szybko – zarówno w Sejmie, jak i wśród samych rolników.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247