NFL
Bomba Piotra Żyły na mamucie! I od razu miejsce w czołówce
Przepiękne loty w Bad Mitterndorf! Do kapitalnie prezentujących się w powietrzu zawodników dołączył Piotr Żyła. 39-latek lądował na 222. metrze i okazał wielką radość. W kwalifikacjach był najlepszym z Polaków, zajął wysokie 15. miejsce, a w konkursie wystąpi czterech Biało-Czerwonych. Oto kogo z naszych nie zobaczymy w pierwszej serii.
Kibice są niemal przekonani, że polska kadra poprawi się względem sobotnich wyników. Wczoraj w serii finałowej oglądaliśmy tylko jednego skoczka znad Wisły. Stoch awansował z 29. na 23. miejsce. Po konkursie wyjaśnił kibicom, na czym polegają jego problemy w ostatnim sezonie w karierze. — Nie jestem w stanie oddać dwóch takich samych albo zbliżonych skoków — alarmował.
Lukrować rzeczywistości nie zamierzał także nasz szkoleniowiec. — Nie po to tu przyjechaliśmy. Nieudany dzień. Mamy przed sobą kolejny dzień i chcemy, żeby było znacznie lepiej. Na ile wyjdzie, zobaczymy — deklarował ostrożnie Maciej Maciusiak przed kamerą Eurosportu.
Kapitalny lot Piotra Żyły! I ta radość
Po tym, jak do sobotniego konkursu nie weszło aż trzech naszych reprezentantów, poprawa wydawała się oczywista. W niedzielnych kwalifikacjach na liście startowej widniały nazwiska 55 skoczków, co oznaczało, że 15 z nich wypadnie z gry przed pierwszą serią.
W niej zobaczymy tym razem trzech Polaków. Zdecydowanie najlepiej poradził sobie Piotr Żyła. Doświadczony entuzjasta latania lądował na 222. metrze, okazał wielką radość i długo prowadził. Tak daleko poszybował mimo tego, że “bujnęło” nim po wyjściu w progu. Jako pierwszy po 10 kolejnych skoczkach wyprzedził go Anze Lanisek. Polak ostatecznie skończył na wysokim 15. miejscu.
Po swojej próbie pewności awansu nie miał Paweł Wąsek, ale szybko okazało się, że 196,5 m daje przepustkę do konkursu. Medalista IO zajął 33. lokatę i musi się poprawić, jeśli chce zdobyć punkty do “generalki” Pucharu Świata.
Zadowoleni ze swoich prób nie mogą być także Kamil Stoch i Dawid Kubacki. Obaj lądowali w tym samym miejscu. 190,5 metra dało odpowiednio 32. i 40. miejsce, ostatnie dające przepustkę. W przypadku drugiego z nich możemy jednak mówić o progresie i pierwszym awansie na austriackim mamucie z pewną dozą szczęścia.
