NFL
Bezradność… ➡
Szkoda, że Iga nie posłuchała swojego trenera. Wim Fissette miał rację” — pisze na swoim profilu na “X” Łukasz Jachimiak po przegranej Igi Świątek z Jeleną Rybakiną 5:7, 1:6 w ćwierćfinale Australian Open. Eksperci jasno wskazali, że Polka była kompletnie bezradna w chwili, gdy Kazaszka złapała wiatr w żagle. Problemem jest nie tylko sam wynik, ale również fakt, że wiceliderka nie koryguje gry zgodnie z poradami swojego trenera.
Nasza tenisistka tylko w pierwszym secie była w stanie nawiązać walkę z Jeleną Rybakiną. Polce niewiele zabrakło do tego, by urwać pierwszą partię, jednak Rybakina potrafiła w kluczowym momencie skupić się na swoim serwisie i pozbawić złudzeń wiceliderkę. Drugi set to już popis gry Kazaszki, która brutalną siłą, jeszcze lepszą celnością i odrobiną szczęścia całkowicie zdominowała Polkę.
W mediach społecznościowych natychmiast pojawiły się komentarze jednoznacznie oceniające środowe spotkanie.
Pierwszy set był wyrównany, zdecydowały detale, gorszy moment serwisowy Igi Świątek w ostatnim gemie. Natomiast w drugim secie Polka została rozbita. Rozjechały się panie w zupełnie dwóch różnych kierunkach” — odnotował Maciej Łuczak.
“Na wielki sukces Świątek będzie musiała poczekać co najmniej jeszcze rok” — krótko skwitował Jose Morgado.
“Iga Świątek — Jelena Rybakina 5:7, 1:6 w ćwierćfinale Australian Open. Szkoda, że Iga nie posłuchała swojego trenera. Wim Fissette miał rację, gdy po pierwszym secie próbował przekonać Igę, że ma więcej czasu niż jej się wydaje. Pośpiech Igę zgubił. Kolejny raz” — zaznaczył Łukasz Jachimiak.
Kapitalny występ Rybakiny. Znów wolno się rozkręcała, ale gdy weszła na wysokie obroty, to potężnie odjechała” — celnie podkreślił Filip Modrzejewski.
