NFL
Będziecie zaskoczeni!
Niełatwo znaleźć w polskim krajobrazie społecznym inicjatywę, która z taką konsekwencją i rozpoznawalnością trafia co roku do serc milionów ludzi. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to nie tylko akcja charytatywna czy zimowa tradycja — to zjawisko społeczne, które od 1993 roku podejmuje temat zdrowia, solidarności i wspólnego działania. Przez ponad trzydzieści lat działalności Fundacja WOŚP zebrała ogromne środki i kupiła tysiące sprzętów medycznych, które trafiły do polskich szpitali, skracając kolejki, ratując życie i dając szansę na lepszą opiekę tam, gdzie była ona najbardziej potrzebna.
To, co zaczynało się jako skromna, pełna dobrej woli akcja, dziś stało się jedną z największych cyklicznych zbiórek publicznych w Europie. Finał tej akcji odbywa się zawsze w ostatnią niedzielę stycznia i angażuje dziesiątki tysięcy wolontariuszy z charakterystycznymi puszkami z serduszkiem. Uliczne kwesty, koncerty, aukcje, imprezy lokalne — to wszystko sprawia, że WOŚP to wydarzenie ogólnonarodowe, które łączy ludzi w jednym celu: poprawić opiekę zdrowotną w Polsce.
Każda kolejna edycja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ma swój konkretny, jasno zdefiniowany cel, wokół którego koncentruje się zbiórka. Nie są to puste słowa — to realne potrzeby zgłaszane przez lekarzy, specjalistów i personel medyczny z różnych zakątków kraju.
Tegoroczne hasło, które odmieniane jest już przez wolontariuszy, sztaby i media w całej Polsce, to: „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”. Za tym prostym sloganem kryje się jednak bardzo poważna intencja — środki zebrane podczas finału zostaną przeznaczone na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów.
To bardzo konkretna dziedzina medycyny — gastroenterologia dziecięca — która dotyka problemów znanych rodzicom (nawet jeśli nie zawsze na pierwszym planie). Choroby takie jak choroba Leśniowskiego‑Crohna, wrzodziejące zapalenie jelita grubego czy refluks żołądkowo‑przełykowy to realne wyzwania dla młodych organizmów, wymagające nowoczesnej diagnostyki i specjalistycznej opieki. WOŚP postawiła sobie za cel zakup sprzętu medycznego najwyższej klasy, który trafi do klinik i szpitali w całej Polsce, wspierając pracę lekarzy i szpitalnych zespołów.
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy od lat na stałe wpisała się w krajobraz społeczny Polski, ale jednocześnie – jak każda duża, publiczna inicjatywa – stała się polem intensywnej dyskusji i sporów. Choć miliony Polaków pozytywnie oceniają działalność WOŚP i deklarują wsparcie dla jej działań, to w tej samej przestrzeni publicznej pojawiają się również głosy zdecydowanie krytyczne wobec fundacji i jej założyciela. Według najnowszych badań opinii publicznej ponad jedna trzecia rodaków wyraża sceptycyzm lub negatywne opinie na temat Orkiestry, a nastroje te często korelują z sympatiami politycznymi lub światopoglądowymi.
Głosy krytyki wobec WOŚP nie koncentrują się wyłącznie na suchych statystykach. Część dyskusji dotyczy zarzutów o rzekome finansowe niejasności, nadmierne koszty administracyjne lub nadmierne angażowanie się organizacji w działania, które – zdaniem niektórych komentatorów – wykraczają poza tradycyjne ramy działalności charytatywnej. W przestrzeni publicznej pojawiają się opinie, jakoby WOŚP odciągała uwagę od problemów systemowych służby zdrowia, zamiast stanowić ich rzeczywiste uzupełnienie, co – według krytyków – mogłoby paradoksalnie osłabiać presję na państwo w kwestii reform.
Nie brakuje także wątków bardziej politycznych. Przez lata fundacja i jej działania stały się elementem szerszych sporów między różnymi środowiskami – zarówno politycznymi, jak i medialnymi. Część komentatorów, głównie reprezentujących konserwatywne media i środowiska, zarzuca WOŚP i jej liderowi, Jerzemu Owsiakowi, „upolitycznianie” inicjatywy oraz promowanie liberalnych czy świeckich wartości, które mają – ich zdaniem – kolidować z bardziej tradycyjnymi formami filantropii, reprezentowanymi przez np. organizacje kościelne.
Dyskusje te wielokrotnie przenosiły się również do mediów i mediów społecznościowych. W ostatnich latach dochodziło do ostrych ataków i kampanii negatywnych, w których krytycy WOŚP nie tylko kwestionowali konkretne działania fundacji, ale również kierowali personalne komentarze pod adresem jej lidera. W skrajnych przypadkach doszło nawet do gróźb wobec Jurka Owsiaka, które były przedmiotem postępowań policyjnych i nagłaśnianych komunikatów służb.
Z drugiej strony, obrońcy Orkiestry i jej działań nie szczędzą komentarzy w odpowiedzi na krytykę. Wielu ekspertów i sympatyków podkreśla, że kontrowersje te w dużej mierze są wynikiem polaryzacji społecznej i wykorzystywane są często w szerszych sporach politycznych czy medialnych, które wykraczają poza samo wsparcie dla zdrowia publicznego. Dla nich WOŚP pozostaje przede wszystkim instytucją, która realnie zmieniła sytuację pacjentów w polskich szpitalach i wciąż mobilizuje ogromne zasoby społeczne wokół idei pomocy i solidarności.
Istotne jest też zauważenie, że kontrowersje dotyczą zarówno działań samej fundacji, jak i osoby Owsiaka – lidera i najbardziej rozpoznawalnej twarzy orkiestry. W przestrzeni publicznej toczy się debata na temat granic między działalnością charytatywną, wizerunkiem medialnym i oczekiwaniami społecznymi wobec osób publicznych, co sprawia, że WOŚP pozostaje jednym z najbardziej dyskutowanych tematów w polskim życiu publicznym.
Zarobki Jurka Owsiaka
Zarobki Jurka Owsiaka od dawna nie są tajemnicą, jeżeli tylko sięgnąć do oficjalnych i najnowszych dokumentów. I teraz, po publikacji sprawozdania finansowego za 2024 rok, można to jasno opisać na podstawie rzeczywistych danych.
Po pierwsze: należy odróżnić dwa elementy jego działalności. Owsiak pełni funkcję prezesa Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, ale tutaj nie pobiera wynagrodzenia — od lat podkreśla, że tę rolę wykonuje całkowicie charytatywnie i wolontariacko. To podstawowa i często pomijana informacja w sieciowych dyskusjach.
Zarobki Jurka Owsiaka pochodzą natomiast z działalności gospodarczej — konkretnie ze spółki Złoty Melon, w której WOŚP posiada 100% udziałów. Ta spółka funkcjonuje jak każde inne przedsiębiorstwo: generuje przychody, osiąga zyski, zatrudnia pracowników i wypłaca wynagrodzenia osobom na stanowiskach kierowniczych.
Z najnowszego sprawozdania finansowego wynika, że za 2024 rok Owsiak jako prezes zarządu otrzymał 333 397,94 zł brutto. W przeliczeniu na miesiąc daje to średnio ok. 27,8 tys. zł brutto, czyli kwotę, która — jak się okazuje — nie jest jakimś abstrakcyjnym wynagrodzeniem top menedżera wielkiej korporacji, ale realnym wynagrodzeniem prezesa średniej wielkości spółki działającej w sektorze nonprofit i eventowym.
Te liczby nie pojawiły się w medialnych przeciekach czy anonimowych wpisach — są jawne i zawarte w oficjalnych sprawozdaniach finansowych, które w połowie 2025 roku zostały opublikowane i są dostępne do wglądu.
Ważna jest też kolejna rzecz: znacząca część zysku spółki Złoty Melon trafia z powrotem do Fundacji WOŚP i jest przeznaczana na cele statutowe. W 2024 roku spółka osiągnęła 60,6 mln zł przychodu netto i 4,81 mln zł zysku netto, z czego ponad 68 % (ok. 2,8 mln zł) przekazano jako dywidendę na rzecz fundacji.
Dlaczego więc kontrowersje wokół zarobków wciąż wracają do debaty publicznej? Ponieważ dla wielu osób fakt, że lider tak rozpoznawalnej inicjatywy otrzymuje wynagrodzenie — choć w praktyce nie wynika ono z darowizn, puszek czy zbiórek WOŚP, tylko z działalności spółki zależnej — jest zaskoczeniem. Niektórzy twierdzą, że szef organizacji charytatywnej „nie powinien w ogóle nic zarabiać”, inni uważają, że skoro działa na rzecz dobra społecznego, to jego przychody powinny być skromniejsze. Te debaty jednak nie zmieniają faktów, które są jawne i dostępne.
Istotne jest też to, że Owsiak wielokrotnie osobiście tłumaczył mechanizm swojego wynagrodzenia i podkreślał, że nigdy nie pobierał pensji z samej fundacji. Dzięki temu odpowiedzi na często pojawiające się w sieci pytania są weryfikowalne i nie opierają się na domysłach.
Ostatecznie więc — po latach spekulacji, komentarzy i różnego rodzaju interpretacji — wiemy jednoznacznie, ile Owsiak zarabiał za 2024 rok, skąd pochodzą te pieniądze i jak ta struktura finansowa funkcjonuje w praktyce. To jawne, oficjalne dane, które zamykają część dyskusji i dają klarowny obraz sytuacji.
