NFL
Aż trudno w to uwierzyć
Sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej ponownie przyciągnęła uwagę świata po kolejnych doniesieniach dotyczących bezpieczeństwa żeglugi w pobliżu cieśniny Ormuz. Ten wąski fragment wód między Zatoką Perską a Zatoką Omańską od lat uznawany jest za jeden z najważniejszych punktów dla globalnego rynku energii.
Szacuje się, że właśnie tą trasą transportowana jest około jedna piąta światowej produkcji ropy naftowej. Każde zakłócenie ruchu statków w tym miejscu natychmiast budzi obawy o stabilność dostaw surowców i możliwe wahania cen na światowych rynkach.
W ostatnim czasie napięcie w regionie wyraźnie wzrosło, szczególnie po działaniach militarnych podejmowanych przez Stany Zjednoczone i Izrael. W reakcji na te wydarzenia Izrael poinformował, że przejął kontrolę nad akwenem i jednocześnie ostrzegł, że statki znajdujące się na tym obszarze mogą stać się celem ataków.
Takie komunikaty jeszcze bardziej zwiększyły niepewność wśród armatorów oraz firm transportowych. W efekcie bezpieczeństwo żeglugi przez cieśninę Ormuz stało się jednym z głównych tematów dyskusji wśród analityków i obserwatorów sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Donald Trump, fot. BRENDAN SMIALOWSKI/AFP/East News
Trump ostrzega Iran. Chodzi o miny w cieśninie Ormuz
W tej napiętej atmosferze głos zabrał prezydent Stanów Zjednoczonych. W mediach społecznościowych odniósł się do informacji o potencjalnym zagrożeniu dla statków przepływających przez cieśninę Ormuz.
– Jeśli Iran wyłożył jakieś miny w cieśnienie Ormuz, a nie mamy o tym żadnych raportów, to chcemy, żeby zostały usunięte natychmiast – napisał Donald Trump w mediach społecznościowych.
Amerykański przywódca ostrzegł jednocześnie, że brak reakcji ze strony Teheranu może doprowadzić do poważnych konsekwencji militarnych.
– Jeśli z jakiegokolwiek powodu miny zostaną postawione, a nie zostaną natychmiast usunięte, konsekwencje militarne dla Iranu będą na poziomie dotąd niespotykanym. Jeśli natomiast usuną to, co mogło zostać położone, będzie to ogromny krok w dobrą stronę! – pisał Trump.
Niedługo później prezydent USA przekazał również informacje o działaniach militarnych prowadzonych przez amerykańskie siły. W jednym z kolejnych komunikatów podał konkretne dane dotyczące operacji przeprowadzonej w ostatnich godzinach.
– Z przyjemnością informuję, że w ciągu ostatnich kilku godzin uderzyliśmy i całkowicie zniszczyliśmy 10 nieaktywnych łodzi i/lub statków do stawiania min, a kolejne przyjdą w przyszłości! – kontynuował Trump.
Doniesienia o potencjalnym zagrożeniu minami pojawiły się również w amerykańskich mediach. Stacja CBS News informowała na platformie X, że według ustaleń amerykańskiego wywiadu pojawiają się sygnały wskazujące, iż Iran może przygotowywać się do rozmieszczenia min w rejonie cieśniny Ormuz.
Koniec z noszeniem butelek do automatu. Ta usługa może ułatwić życie tysiącom rodzin
Czytaj dalej
Pogrzeb świecki czy z księdzem? Sprawdziliśmy rachunki. Różnica w kwotach na fakturze wbija w fotel
Czytaj dalej
USA odmawiają eskorty statków w Zatoce Perskiej. Ryzyko oceniono jako zbyt wysokie
Równocześnie pojawiły się informacje, które pokazują, jak poważnie oceniana jest obecna sytuacja w regionie. Agencja Reutera podała, że Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych w ostatnim czasie regularnie odrzuca prośby firm żeglugowych dotyczące zapewnienia wojskowej eskorty statków przepływających przez cieśninę Ormuz.
Z ustaleń agencji wynika, że takie wnioski składane są niemal codziennie przez przedstawicieli branży transportu morskiego. Armatorzy obawiają się bowiem ataków i próbują zwiększyć bezpieczeństwo swoich jednostek podczas przejścia przez strategiczny szlak.
Źródła zaznajomione ze sprawą przekazały jednak, że amerykańska marynarka ocenia obecne ryzyko jako wyjątkowo wysokie. Z tego powodu na razie nie planuje angażować się w eskortowanie statków na wyjściu z Zatoki Perskiej.
Informacje te stoją w pewnej sprzeczności z wcześniejszymi deklaracjami Donalda Trumpa. Prezydent Stanów Zjednoczonych sugerował wcześniej, że w razie potrzeby amerykańskie siły będą gotowe chronić statki, jeśli konieczne okaże się przywrócenie normalnych dostaw ropy przez tę kluczową trasę.
Jak podaje agencja Reutera, do tej pory w regionie uszkodzonych miało zostać już kilka jednostek pływających. Jedno ze źródeł przekazało również, że we wtorek dowództwo amerykańskiej marynarki ponownie podtrzymało swoją ocenę zagrożenia i nadal nie zamierza podejmować działań eskortowych w rejonie wyjścia z Zatoki Perskiej. Pentagon nie odniósł się dotąd oficjalnie do tych doniesień.
Donald Trump, fot. Francis g
